• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Łyżeczkowanie krwawienie

Jestem tydzień po zabiegu łyżeczkowania z powodu poronienia. Byłam w 7 tc, poronienie było zatrzymane, w szpitalu podano leki, jednak nie do końca oczyściłam się, więc wykonano zabieg łyżeczkowania. Na początku krwawienie było większe, w kolejnych dniach coraz mniejsze, brązowe, przez dwa ostatnie dni w ogóle nie krwawiła. A dzisiaj od rana krwawię ponownie, krew jest czerwona. Czy to alarmujace? Raczej nie odczuwam większego bólu, od czasu do czasu coś tam zakluje. Mam też dwa mięśniaki, które przez te 7 tygodni ciąży powiększyły się o 1 i 1.5 cm. Czy to, że ponowne krwawię jest niepokojące, czy powinnam jeść udać się do ginekologa? Miała któraś z was tak?
 
reklama
Jak się niepokoisz, to idź do lekarza.
Bo nie wiem co gorsze - czy że ktoś Cię nastraszy, czy napisze, że to normalne (a finalnie okaże się, że niestety nie).
 
Jestem tydzień po zabiegu łyżeczkowania z powodu poronienia. Byłam w 7 tc, poronienie było zatrzymane, w szpitalu podano leki, jednak nie do końca oczyściłam się, więc wykonano zabieg łyżeczkowania. Na początku krwawienie było większe, w kolejnych dniach coraz mniejsze, brązowe, przez dwa ostatnie dni w ogóle nie krwawiła. A dzisiaj od rana krwawię ponownie, krew jest czerwona. Czy to alarmujace? Raczej nie odczuwam większego bólu, od czasu do czasu coś tam zakluje. Mam też dwa mięśniaki, które przez te 7 tygodni ciąży powiększyły się o 1 i 1.5 cm. Czy to, że ponowne krwawię jest niepokojące, czy powinnam jeść udać się do ginekologa? Miała któraś z was tak?
Nie wiem, czy to coś zmieni, że "też tak miałam " - ale akurat mało krwawiłam na początku, a pojawiły się duże krwawienia ze skrzepami dokładnie 6 dni po zabiegu. Miałam wizytę po ok.2 tygodniach, do tego czasu wszystko ustało (po 10 dniach). Dodam, że miałam zabieg aspiracji, nie konkretnie łyżeczkowania.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry