reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Maj 2012

Witam!!!
Wspolczuje zabkowania i nieprzespanych nocy.
Jasko nie chowa sie do szafy ale znalazl inna forme rozrywki, wyrzucanie wszystkiego do smietnika, ostatnio znalazlam sliniaki w smietniku, miseczke plastikowa mi wyrzucil i juz jej nie znalazlam.:(
Broi strasznie , zaczol sie wspinac na lawe i tanczy na niej. On ma radoche jak ja biegne i mowie mu zeby uwazal bo spadnie wtedy smiech i ucieczka.
Wasze dzieciaczki tez Was nasladuja?? Jasko jak slyszy ze kichlam lub zakaszlalam to zaraz robi to samo.

kciuki za wszystkie potrzebujace &&&
Milego dnia laseczki:)
 
reklama
Widzę nie tylko Gabryś został wysłannikiem diabła w miejsca niedostępne :-p Ostatnio wlazł na poręcz fotela, jakoś przelazł na regał z książkami i radośnie je zrzucał. Myślałam, że na zawał zejdę jak to zobaczyłam. Wciska się pod stoły, łóżka.. wszędzie :-p
I też małpkuje, ja psiknę, to on psika. Kaszleć na zawołanie też się nauczył. Rozwala mnie, jak na przykład sprzątam, to bierze szmatkę i szoruje szafę, albo odkurza :-D
 
Yola, nasze dzieciaki teraz chyba mają fazę stawania się jak mama/tata. Moja to samo, bierze ścierkę - ściera, gazetę czyta i robi takie miny jakby czytała nie wiadomo jakie sensacje, nie szkodzi że do góry nogami. Myje się sama. A ostatnio odkryła, że... tata ma siuraka. Żebyście widziały jej minę - bezcenna. Teraz jak tylko R. idzie do toalety Ninka biegnie za nim i zagląda sobie w majty.

Udawanie kaszlu to ma opanowane już od dawna, bo moja mama, która ją pilnuje ma chroniczny kaszel, więc jak pytam jak babcia kaszlę to od razu udaje gruźlika.

Dusia, &&& dla męża w poszukiwaniu pracy! Na pewno będzie dobrze!

Azula, za Twojego męża również &&&.
 
Nie no Ninka bez siurka:szok:Amelka jakoś wcale na to uwagi nie zwraca jedynie to kradnie moje staniki i usiłuje je sobie zakładać na głowę.Katasza dzięki za rade ale nie wiem czy mu przysługuje kilka lat temu robił z UP kurs na ochronę ,a teraz prace ma chce ja po prostu zmienić i sie zobowiazał ,że kurs zrobi we własnym zakresie.Nie wiem ile ten kurs maiłaby kosztować ale trzeba to trzeba na razie pewnośc ,że go przyjma jest na jakieś 90% oby wyszło dojazd dosc fajny praca średnio ciężka no i te jakiekolwiek dodatki socjalene i o 300zł więcej niż teraz
 
Wasze maluchy sie chowaja a moj rzuca wszystkim co papadnie i w co sie tylko da, juz czasami takiego nerwa dostaje ze biore go za fraki i do lozeczka wsadzam jak mi w laptopa rzuca :)
 
Z zasypianiem Krzycha mega komfort Katherine :)

Katasza - ząbkowanie to zło, szatan i inkwizycja. Nie wiem kiedy to się skończy, pocieszam się, że dzieci nie ząbkują całe życie więc ja też kiedyś się wyśpię.

Spadam serial oglądać :*
 
Pada więc dziś nici z zabaw na dworze pójdziemy na msze ,a pod wieczór po mleko aj coraz więcej będzie takich dni:wściekła/y::-(
 
oj Azula coraz wiecej bedzie takich juz dni. U nas pochmurno ale nie pada , wiec spacerek zaliczymy.
Jestem dzis padnieta , nie mam sily na nic , dobrze ze maz dzis robi obiadek:).
Milego dnia majoweczki.
A juz ktoras urodzila nam z majowiatek????
 
Aga tez jestem ciekawa jak tam z rodzeniem bo FB mi jednak cieżko wchodzi i z newsami mam w plecy:-(,a mój M w pracy jeszcze najpewniej na noc nie wróci albo bardzo późno bo idzie z kolegami popić wie ja sobie wczorajszy obiadek jem ,a on dostał w słoik żeberkai na wielki głód tzw "chińskie" zupki.Mała mi padła i jedynie msza na 15:30 jeszcze nam została bo przeciez na siłe nie będe jej budziła
 
reklama
A ja dziś wygimnastykowana, jak co niedzielę.
Bolało, oj bolało;-) Najfajniej jest tuż po.
Mały łobuzuje na całego i gada, gada, gada...
Ulubione zajęcie? Wspinanie sie na krzesła aby wejść na stół.
Nieważne, w domu czy w ogrodzie.
Obiadokolacja się gotuje, niedługo zaliczymy spacer, bo wbrew prognozie nie pada.
Biesek czeka w kolejce, zaraz trza będzie tyłek ruszyć.
No i kolejny dzień minie, za chwilę znowu będę o rok starsza.
Łaj, o łaj się pytam ja?;-)
Miłego popołudnia:-)
 
Do góry