Dzieki dziewczyny za wyrazy uznania

Widze, ze jednak nie dziesiatki tematow, ale tysiace stron mamy do napisania

Niech bedzie i tak!
Moje piersi tak pelne, jak w czasie tego karmienia, to jeszcze nie byly! Masowalam przed poprzednim karmieniem, ale nie dalam rady dlugo, bo takie wymeczone te moje piersi, ze juz nie moglam ich bardziej maltretowac. Ale chyba w koncu cos zaczelo dzialac - prawdopodobnie kapsulki z kozieradka, znacie to ziolo? Po ang fenugreek i jest jako pirewsze na liscie naturalnych wspomagaczy laktacji. Dodatkowo jeszcze szklanke piwa wypilam 3 godz temu przed spaniem. Robus obudzil sie po trzech godzinach, czyli tym razem 4 godz przerwy

w koncu porzadnie wyspany, bo drzemki po 15 do max60 minut tez go wymeczyly
Optymizm mi wrocil. Jednak takie pelne trzy godziny snu i nabrzmiale cycki potrafia wrocic humor i pobudzic wiare, ze wszystko do przejscia
Ok, druga piers oprozniona, teraz jeszcze pieluszka. Nastepne 2 karmienia musze zrobic co 2 godz, bo mam dentyste na 8 rano, wiec musze karmic malego o 7, a nie licze, ze teraz zrobi znowu czterogodzinna przerwe, a 3 godziny mnie nijak nie urzadzaja. Dobtego popoludnia/wieczoru zycze
