Witaj Monisia:-)
Siedzimy sobie z mężem oglądamy wiadomości a mały bawi się w bujaczku... nagle słyszymy: ej geje, patrzymy na niego a on rogal na całego

ale tak wyraźnie to "powiedział" , no mysleliśmy ze się posmarkamy ze śmiechu

i oto tym sposobem zostaliśmy zwyzywani przez własne dziecko



Potem poszliśmy wstawić obiad z M,(maly zostal na placu zabaw,tym co kiedys wklejalam zdjęcie) wracam a ten szalony leży na środku pokoju i to w dodatku na brzuchu

Normalnie mnie zatkało

Nie bylo by w tym nic dziwnego gdyby nie fakt że on się nie przewraca

No to takie atrakcje dzis mieliśmy
Tzn ze ja mogę wychodzic z małym? bo ma ostry katar i dosc mocno pokasłuje... bierze leki. No i siedzimy w domu! Pewnie tez przez moja chorobę, ale gotowa jestem na poświecenie