Anik- ja bym się jeszcze kupką nie przejmowała jeśli tylko jedna taka była.
Wiolka- u nas 2 dzień z gorączką i innych objawów brak więc również liczę na trzydniówkę.
My dzisiaj mimo gorączki musiałyśmy wyjść z domu. Pojechałam z Ulą do teściowej bo od wczoraj jest w domu, ale we wtorek wraca do szpitala. Stan jest bardzo poważny i prawdę powiedziawszy nie wiadomo czy cokolwiek jeszcze można zrobić. Dlatego chciałam żeby jeszcze zobaczyła wnuczkę. Nie smęcę już na noc.
Ula dzisiaj poszła wcześniej spać bo z tego wszystkiego wypadła jej jedna drzemka. Ja idę coś zjeść bo ostatnio koło 14 jakąś grzankę zjadłam i czuję, że mi się żołądek klei do kręgosłupa ;-)
Przykro mi z powodu teściowej, to smutne jak ktoś na naszych oczach niknie.
Mój Seba to jakiś jasnowidz. Rozmawiamy sobie dzisiaj i Seba mówi do mnie: Fajnie by było jak by w odcinku Kiepscy zamiast Ferdka piła sobie Halina i się zachowywała tak jak Ferdek!
Włączam tv o 19:30 i odcinek zaczyna się ,że Halina pije piwo i gada jak Ferdek hehehe
Seba jak to zobaczył powiedział,że musi zagrać w totka hehe
Pieszczoszka, może to znak :-)
No właśnie- więc może troszkę za wcześnie. My co prawda na piersi dalej ale kaszkę podaję i właśnie bezmleczną.
Katasza, jaką bezmleczną kaszkę podajesz, zwykłą mannę???
U mnie ciężki dzień - kolejny.
Zrobiłam te kluski śląskie i wyszły naprawdę smaczne. Jak na pierwszy raz to daję sobie 5 ;-)
Przyszedł R. z pracy i się na wstępie pokłóciliśmy, bo ja nie chciałam jechać z małą na noc do jego rodziców po to aby on mógł ze swoim ojcem wypić. Więc powiedział, że wojna. Jak wojna to wojna, nie będzie wyprasowanej koszuli ani podanego obiadku. Koniec. Nie jestem we własnym domu na etacie. Oczywiście wyszedł z domu, bo miał ważne sprawy do załatwienia, ale ja już mam to gdzieś.
Przyjechała do mnie koleżanka i przywiozła dla Ninki 6 worów ciuszków, więc przebierałam te ciuszki i wybrałam wielką kupę pięknych sukieneczek, kurtek, spódnic, spodni itd. Dałam jej 50 zł bo więcej w portfelu nie miałam, ale muszę do niej pojechać i zawieżć coś jej dziewczynkom.
W między czasie wpadli jeszcze moi rodzice, pan z gazowni na przegląd instalacji i dziadkowie R. Ci ostatni siedzieli do 19 i musiałam słuchać o wszelkich chorobach babki. Oczywiście mała płakała bo już była padnięta. Nie spała od 12, a wcześniej tylko 20 minut. Przez to wszystko nawet nie byłyśmy na spacerze,a taka była piękna pogoda.
R. wrócił do domu jak jeszcze byli dziadkowie i udawał że wszystko jest ok, już miałam na końcu języka żeby zapytać, po co się do mnie odzywa, ech szkoda słów, jak wyszli to zapadła grobowa cisza. Mała usnęła padnięta. Dobrze, że chociaż zjadła.
MASAKRA!!!!!!!!!!!! Mam dość, dość dość. Co się stało z moim małżeństwem??? Wczoraj próbowałam rozmawiać o tym co się dzieje, ale jak usłyszałam że taki jest podział ról to odpuściłam, powiedziałam tylko że jest egoista dbającym tylko o własną du....ę. Mimo złości i tak przebija się smutek.
I tak oto wyglądał mój dzień. A jutro na 8.00 do szkoły uczyć !