• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Maj 2012

A wlasnie, ze jestem :) Narzekacie, ze cisza, a ja jz nadrabianie odpuscilam i od 2256 jestem na biezaco. Ciekawe jak dlugo.... Ale bede sie starac.

Dzis moj Robert przespal cala noc! Pierwszy raz wiem, co to piersi przepelnione do niemal bolu. Karmilam o 23:30, potem przed 1, a moze to juz bylo przed 2, dziecko zaczelo sie krecic. Normalnie od razu wstaje, a teraz polspiaca wredna matka pomyslala, ze jeszcze chwileczke i oboje usnelismy do 5:40! Przy czy to ja sie pierwsza obudzilam do toalety.
Mamy (.)(.) - myslicie, ze moge sprobowac ten myk z "za chwile" sprobowac powtarzac czescie? Nie chce, zaszkodzic produkcji mleka, zakladajac, ze Robert na to pojdzie. Tak co fruga czy trzecia przespana noc bylaby cudowna...
Z wiesci od nas jeszcze jedna - odgrazalam sie od niemal dwoch miesiecy, ze idiemy na basen i w koncu dotarlismy. W piatek Robert zaliczyl pierwsze plywanko, podobalo sie bardzo :) bylismy nie na publicznym basenie, ale u chrzestnej maluszka, maja kryty maly basen, takze wszyscy sie wymoczylismy.

Pozdrawiam was wszystkie i bede starala sie czytac na biezaco. A eraz jeszcze zmykam do wyrka :)
 
reklama
Wikasik- wywołałam Cię :-D Ja myślę, że przespane noce nie zaszkodzą karmieniu. Organizm po prostu przestawi się na karmienie przed snem i po obudzeniu i tyle. No i super, że wyjście na basen się udało. My się dalej nie zebrałyśmy ale może coś się ruszy w temacie.
 
ja żyję, choć ledwo, ledwo..
wczoraj "impreza" u szwagierki.. jako, że rzadko z Hanusią jeźdzmy po ludziach to cały czas marudziła i na rączki, a na rączkach też maruda. Misiek przekładał nasz wyjazd, bo ważniejsze picie i gadanie, on bez dzieci, frywolny ptaszek. w końcu nie wytrzymałam (bo jaka to przyjemność użerać się z dzieckiem?) i zjechałam go równo przy wszystkich - oczywiście całe towarzystwo przyznało mi rację i skruszone zaproponowało pomoc, ale Hania poszła do Miśka na ręce i ją nosił aż uśpił.
dziś.. najpierw jazda, bo "nic koło domu nie robimy" - jakby przenoszenie patyków 10 razy było potrzebne (wezmą z jednej kupki i z drugiej przynoszą na miejsce skąd wzięli te pierwsze!). w ogóle dziadki sobie wyobrażają, że Misiek zaraz po pracy pójdzie w pole orać (nie dosłownie), a ja jak tylko Hania śpi, a Barti się bawi mam sprzątać, gotować i się zarąbać na śmierć. później goście - mamcia z siostrą - atmosfera drętwa, jedynie z siostrą coś pogadałam i się pośmiałam, ale cenzura była.. Misiek w tym czasie pojechał do matki po cielęcinę (załatwia od znajomej) i po powrocie ją mielił, odłożyłam 7 kawałków dla Hani, zamroziłam papryki, zrobiłam kolację, pozmywałam naczynia, obkroiłam królika jeszcze do zmielenia, posprzątałam po Miśku, wykąpałam Hanię, wykąpałam Bartka, uśpiłam dzieci, zjadłam kolację i jak usłyszę, że nic nie robię to zabiję - przysięgam..
jutro wycieczka z rodziną Miśka, mam nadzieję, że będzie przyjemnie, bo inaczej zwariuję - normalnie wyniosą mnie w kaftanie..
 
She - nie martw sie, Twoi rodzice są dorośli i myslę, ze dadzą sobie radę ze swoim życiem - Ty w każdym razie nie bierz za nich odpowiedzialności - masz swoje zycie do przeżycia i swoja rodzinę - a rodziców wspieraj, ale nie ułożysz im zycia. Może ta sytuacja wyjdzie im na dobre - życie pisze rożne scenariusze.


zanetaa - a dlaczego Ty nic nie robisz? Leniwa jesteś?:)))


Wikasik - witaj kobieto, rozumiem, ze odzyskamy Cie mniej wiecej za pol roku?:)


annte - mysle czasem o Twojej sytuacji z mężem i mi przykro, ze czujesz sie sama. Nic nie pomogę, ale tulam. Masz super corkę, jesteś piekną kobietą, pójdziesz do pracy - tylko wariat uciekalby od takiej rodziny.


A ja dzis spalam dwa razy z mlodym i nic w domu nie zrobilam:)) Leszek byl w pracy więc sie leniłam:) Bylam tylko z mlodym na rynku i jakies 10kg warzyw wtoczylam na moją gorkę - wózek jęczał:)

Jutro za to mam obiecane, że Leszek pójdzie z młodym na spacer a ja bedę mogla spokojnie... poprasować, posprzatać i pomyc podlogi:))) Lucky me:))))
 
Flaurka - błagam, dziś opuściło mnie poczucie humoru.. do tego mój serial jakoś tak się smutno skończył..

najgorsze jest to, że kompletnie nie chce mi się spać:/ mam ochotę wziąść się za kolejną część ksiązki.. tylko rano będę niedopipana.. cholera, co robić?
 
Hej

Śpicie czy jeszcze męczycie Wasze komputery... Położyłam Gabrycha przed 19.00. wybudzał się 3 razy ale znokautowałam go smakiem i śpi jeszcze. Seba też już z trzeci raz zmienił pozycje spania.
Obiad na jutro przygotowałam ( sosik do spageti) zjadłam prz tym bochenek chleba ze wszystkim co mi do ręki wpadło. Poszłabym się umyć ale coś czuję że jak tylko wejdę pod prysznic to maludek się obudzi...

Buziam :****
 
reklama
Zanetko, Annte i potrzebujace - przytulam.

U nas jak u wszystkich sie duzo w domu zmienilo, ale oboje myslimy, zena lepsze. Trudniejsze zmiany to raczej ja odczuwam, bo przez wiekszosc czasu jestem sama z Robertem, potem przejmuje go maz, no i niewiele czasu dla nas doroslych zostaje. W domowych obowiazkach to moj maz znacznie lepszy, bo u nas to ja ta leniwa :sorry: Alejakos dajemy rade razem :rofl2:
Wczoraj mazodwalil kawal dobrej roboty w ogrodku, w koncu mozna z niego korzystac - rozlozyc kocyk i popijac lemoniade z wlasnych cytryn :)

Flaurko masz racje - jesienia bedzie wiecej czasu na forum, no i postow mniej, bo cieplo w PL i dzieci coraz bardziej ruchliwe.

Czas sie ogarnac, za godzine do kosciola, potem znajomi przyjda. Mialam jeszcze do sklepu skoczyc, bo nie dalam rady wczoraj, ale jakos niezbyt to widze, a trzeba czyms nakarmic nie tylko sie, ale i gosci! Robert najmniej problemowy, cyc w pyszczek i jest szczesliwy :laugh2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry