• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Maj 2013 :):)

istenieje coś takie jak cc na życzenia po mi się znajoma z PL chwaliła że miała, u nas w UK nie tak łatwo, nie chcą robić CC chyba że serio potrzebujesz. Zresztą skoro cie mają znieczulać do cc to ja juz wole to samo znieczulenie dostać w kuper i rodzić normalnie, przynajmniej jesteś świadoma co jest grane wokoło, a rany szybciej się goją niż po cc. Normalnie w UK puszczają do domu 4 godziny po porodzie jak wszystko gra :>
 
reklama
pola ja miałam w kręgosłup ale po 14 godzinach skurczy i z główką dziecka w kanale. a np przy zakładaniu szwu w tej ciąży ogólne. po pierwszym dłużej się dochodzi do siebie i dłużej utrzymuje sie ból, ok 6 godz się nie wstaje, a po narkozie już po 2. myślałam że zawsze przy cc dają miejscowe
 
Może i dają, ale mój przypadek z Iggym wywołał lekką panikę w szpitalu. A ja jestem spora baba i nie było czasu na kłucie w kręgosłup.

Sembo ja własnie słyszałam, że w UK ledwo urodzisz, a oni już cię do domu wyganiają. Aż wierzyć mi się nie chciało. Co kraj to obyczaj.
 
ja w kręgosłup ze wskazaniami , dziecko źłe ułożone, 4 h po porodzie i do domu wow , pewnie u nas niedługo też tak będzie, cc na życzenie 7000zł klinika w katowicach ostatnio czytałam
 
zapo tak ci się synek na świat pchał? miałaś komplikacje?ale wszystko pozytywnie sie skończyło??
u mnie tez nie było na nic czasu wiec nie wiem czemu miejscowe. może z powodu wcześniaka. całą noc powstrzymywali skurcze i tak im sie nie powodziło że rano miałam rozwarcie na 10 i i tak cc...
 
Zapo jak dla mnie to dobrze właśnie, nienawidzę szpitali i będę chciała uciekać jak tylko się da stamtąd. Żona kuzyna urodziła o 3:16 w nocy a o 16:00 była już w domku z maluchem. Wydobrzała w 2 dni na tyle że w życiu byś nie powiedziała że rodziła 6 godzin ;)
 
Dzięki dziewczyny za informacje. Na razie mam mętlik w głowie ;) ale jeszcze sporo czasu na zastanowienie... Wybieracie się do szkoły rodzenia? Ja chyba tak i czas się zapisać do jakiejś :)

Żona kuzyna urodziła o 3:16 w nocy a o 16:00 była już w domku z maluchem. Wydobrzała w 2 dni na tyle że w życiu byś nie powiedziała że rodziła 6 godzin ;)
Ale super. Jakbym miała gwarancję, że tak mi pójdzie to bym na naturalny się decydowała :)
 
Dzięki dziewczyny za miłe powitanie:-)
W pl super było, najadlam sie za wsze czasy, spotkałam z rodzina i znajomymi. I wreszcie mąż był tylko dla mnie. Wreszcie do kina poszliśmy,na zakupy,takie normalne życie. Szkoda tylko,ze pogoda bardziej zimowa nie była,bo w parkach blocko,a mój syn oficjalnie stwierdził,ze w wózku wiecej jeździć nie bedzie. Za to dziś 24 C w słońcu i piękna pogoda,wiec prawdziwy spacer zaliczony.
Po powrocie oczywiście cała masa problemów czekała, wczoraj na dobre popsuł mi sie humor...
 
reklama
Hej hej :happy:

Dziewczyny, nie ma co się straszyć okropieństwami porodów, bo niepotrzebnie zaczniemy panikować.

Ja zaczęłam sn, ale po 6 godzinach pod oksytocyną i okropnych bólach miałam rozwarcie na luźny palec i lekarz zaproponował cięcie. Zgodziłam się, chociaż natychmiast zaczęłam się trząść ze strachu (dosłownie), a ciśnienie miałam 160/100:dry:
Za to sama operacja była w porządku, dali mi przytulić Małego, nawet Małżowi pozwolili wejść, jak pielęgniarka go mierzyła, ważyła i ubierała.
Mnie samej po jakiejś godzinie zrobiło się niesamowicie zimno, ale dostałam dodatkowy koc i już. Przystawiałam do piersi już na drugi dzień, a w dniu wyjścia leciało ze mnie ciurkiem. Mały zdrowy jak ryba (oprócz problemów z szorstką skórą).
Najgorsze było wstawanie po cc, moim zdaniem za wcześnie, bo pielęgniarka mnie zrywała o 6 rano, a o 22.30 mnie skończyli szyć. No, ale nie będę się kłócić z wykwalifikowanym personelem:-p
Zagoiłam się pięknie, szew sam mi wyszedł, blizna to cieniusieńka biała kreseczka - z tego jestem bardzo zadowolona.

Do łatwego i szybkiego porodu sn trzeba mieć predyspozycje fizyczne. Moja kuzynka, maleństwo ok 160 cm, ale biodra szerokie, rodziła synka pół godziny. Jej mama obie córki też w mniej, niż godzinę.
Natomiast moja Mama rodziła nas obie po kilkanaście godzin. Serdecznie jej tego współczuję...

Sama teraz nie wiem, jak chciałabym urodzić. Może spróbuję sn, a jak się nie uda, to trudno.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry