reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Maj 2013 :):)

hej dziewczyny,

dawno mnie nie było, postaram się nadrobic chociaż kilka ostatnicj stron/dni?

u nas sie dzieje i wszystko przez to:(
Zosia znowu miała zapalenie tchawicy, jak ona juz w miarę OK, to teraz ja sie rozłożyłam... na szczęscie bez gorączki... dzisiaj moi rodzice się zlitowali, wzieli ją a ja "leżę", stąd trochę czasu...

podjęliśmy decyzję o zmianie mieszkania teraz - wiec miałam mały zawrót głowy i czasu też niewiele - odwiedzałam "mojego" doradcę kredytowego (w sensie kumpel), szukałam mieskzania itd. jutro idę oglądać i moze, moze... chcemy jednak 3 pokoje, gdyby druga miała byc dziewczynka, pewnie byśmy sprawe olali, ale jak chłopiec, to chcemy zmienić... znalazłam nawet fajne mieszkanie nowe (blok oddany we wrześniu do uzytku), dużo blizej do moich i J. rodziców - policzyłam ze na samej beznzynie pwoinniśmy oszczędzić jakieś 500 zeta miesiecznie (codziennie robimy ok. 25 km po mieście, więc spalanie ogromne, zwłaszcza w zimie)... no i o decyzji, poza oczywustymi minusami obecnego mieszkania) przewazył tzw. "incydent" - zakapturzone, narąbane małolaty, które były na "występach gościnnych" na naszym osiedlu, zaatakowały J. w zeszłym tygodniu, bo nie dał im fajki... skończyło sie na szczescie na kopniakach, ale sie juz na maksa zdenerwowałam i powiedziałm: spadamy stąd...

wiec wybaczcie, ze mnie długo nie było... mam nadzieję, ze u Was wszystko OK, a citrus zna już płeć (?):tak:

zdrówka wszystkim, lecę po kawę i będę czytać:tak:

oj, to nieciekawie...i mysle , ze decyzja o przeprowadzce, ze wzgledu na warunki i ilosc pokoi jest sluszna jak najbardziej:-)

Cześć;
w kwestii obrzydzenia to ja mam jakie jak niektóre z was mają do kawy - do mleka. No na samą myśl mi się unosi.



Kora a gdzie wy mieszkacie, że takie historie :szok:
Ja się takich wyrostków strasznie boję, ale na szczęście nigdy nic złego się nie stało.
Trzymam kciuki za mieszkanie!!! I dużo zdrówka!

Do na po południu magik od kuchni przychodzi i będzie mierzył :tak:
Już się nie mogę doczekać.


a co tam bedziesz czarowala w tej swojej kuchni kochana?

witajcie lasencje! ide po kawke i ja, ktora uwielbiam i moglabym pic litrami..
ale ja tylko w wersji latte
a pije mniej , bo cale trzy ostatnie miesiace ciazy...nie spie:baffled:
i wyeliminowalam wszystko co ewentualnie mogloby miec wplyw na to, ze godz 2 w nocy, a ja snu ni widu ni sluchu..
 
Ostatnia edycja:
reklama
sembo tak, w całej PL jest to samo. krzywdę mogą ci zrobić w biały dzień a problem to nie dzielnica czy miasto tylko ludzie którzy nie reagują jak bije się niewinnego! my z M mieszkaliśmy na wrzeszczu, taM po każdym weekendzie znależć można było okradzione auto z gumą, bez szyby, a w pobliskim parku (to raczej był gęsty drzewostan!)nie raz słyszałam z okna krzyk gwałconych dziewczyn i policję... Nowa Huta czy Brzeźźno nic do tego nie ma a pijaczki stoją niemalże pod każdym nocnym!

ale zawsze się dziewczynt możecie umówić na walki w kisielu,, a my chętnie potem zdjęcia pooglądamy:))

hehe walka w kisielu ciezarnych majowek :):):)

madrze piszesz kartagina, tak samo jest z obrazem polski na swiecie, my sami wystawiamy sobie taka wizytwoke jaka mamy... jest duzo porzadnych ale tych wlasnie negatywnych sie zapamietuje i o tym sie mowi... ja tam juz nawet nie komentuje jak slysze negatywy o polsce bo to walka z wiatrakami, dopoki sami nie zmienimy swoich zachowan to inni tak nas beda widzieli...
 
kartagina no własnie, Polska niestety taka jest ... a raczej Polacy. Nigdy tak nie myślałam dopółki nie wyjechałam z kraju... Niestety widać różnice Polacy vs inne narody. Czasem wypadamy lepiej ale niestety zazwyczaj gorzej. Zreszta pisze nieraz jakie mnie sytuacje spotykają tutaj z rodakami... aż wstyd. Powiem wam że ja bardziej obawiam się Polaków tutaj w Anglii niż obawiałam się ich w Nh... I taka wizytówkę niestety dajemy w świat.
 
NIA, no wlasnie...ja ostatnio na lotnisku w Sztokholmie sluchalam rozmowy dwoch pan sprzatajacych, na temat terminalu:
aa, do polski...:wściekła/y:
i rzeczywiscie, butelki, puszki i masa smieci, jedyny taki wsrod roznych terminali obok siebie
i tez myslalam, ze sie zapadne..

wiadomo, wszedzie sa rozni ludzie, czy to francuz czy polak, ale my naprawde mamy sklonnosci to oswiniania siebie w swiecie
 
Ostatnia edycja:
jak to rzekł ostatni godny rzywódca Polski 'Naród piękny, tylko ludzie ku..y' ... I to chyba będzie tyle w temacie :)

my ostatnio jesteśmy bardzo aspołeczni ale nie chcemy utrzymywać kontaktu z Polonią w naszym mieście, zastanawiamy się nad wyprowadzeniem się gdzieś gdzie rodaków jest mniej, żeby trochę odpocząć... Niestety ostatnie spotkanie z gronem 'znajomych' skonczyło się awantura w knajpie bo ktoś komuś kiedys jakieś pieniądze wisiał czy cos takiego i od tej pory oboje staramy się trzymać z boku ...
 
Cześć dziewczny powracam po bardzo długiej nieaktywności (bo obecna byłam - poczytywałam) juz na stełe.

Obecnie jestem znów chora :-(chyba na dopadła mnie epidemia grypy. Od 4 dni leżę plackiem w łóżku :-( mam taki katar że nie slyszę na jedno ucho. Jest tak okropnie gęsty że nie mam siły go wydmuchać a żadne inhalacje ani woda morska nie pomgają :-(Do tego ból kości, głowy i całej reszty ...

Wracam już na stałe bo jak to ustaliłam z gin idę już na zwolnienie do końca ciąży. Moja choroba przyspieszyła to o tydzień bo teraz na to choróbsko też muszę wziąć zwolnienie - do pracy nie dam rady chodzić :-( Będę musiała jeszcze wpaść do pracy na kilka godzin 2 albo 3 razy jak już będę zdrowa ale to tyle.

Lecę wczytywać się w dyskusje :tak:
 
Cześć dziewczny powracam po bardzo długiej nieaktywności (bo obecna byłam - poczytywałam) juz na stełe.

Obecnie jestem znów chora :-(chyba na dopadła mnie epidemia grypy. Od 4 dni leżę plackiem w łóżku :-( mam taki katar że nie slyszę na jedno ucho. Jest tak okropnie gęsty że nie mam siły go wydmuchać a żadne inhalacje ani woda morska nie pomgają :-(Do tego ból kości, głowy i całej reszty ...

Wracam już na stałe bo jak to ustaliłam z gin idę już na zwolnienie do końca ciąży. Moja choroba przyspieszyła to o tydzień bo teraz na to choróbsko też muszę wziąć zwolnienie - do pracy nie dam rady chodzić :-( Będę musiała jeszcze wpaść do pracy na kilka godzin 2 albo 3 razy jak już będę zdrowa ale to tyle.

Lecę wczytywać się w dyskusje :tak:

na katar i zatkane zatoki nosowe polecam sinupret forte w tabletkach, mozna je brac, ja sie 2 tygodnie meczylam z katarem nic nie pomagalo, lekarz myslal juz o antybiotyku a po sinupret odeszlo, oczywiscie po kilku dniach ale naprawde pomaga, Zapominajka tez chyba to uzywala i tez byla zadowolona, zdroweczka zycze
 
tak z innej beczki, właśnie licytuje rame do łóżka, bo zmnieniamy na mniejsze żeby dzidź miał więcej miejsca dla siebie więc trzymać kciuki :> 30 min do końca aukcji.
 
reklama
Kora czyli parcia nie macie. Ale faktycznie nieciekawie macie. Będziesz wiedziała czego unikać przy kupnie własnego m :tak:

Ja mam wrażenie, że od wczoraj mi brzuch wywaliło :szok:

to się pochwal na odpowiednim wątku a nie tylko gadasz:)
Co w kuchni wojujesz? chętnie poczytam:) lampki, które zwojował mój S wczoraj prezentują się tak:

Zobacz załącznik 530626

nareszcie blat doświetlony no i kuchni z tymi LEDami moim zdaniem wyglądała jak stacja kosmiczna....!

ALG zdrówka!!!
kaja - fajnie że już macie przeprowadzkę za sobą.... zazdroszczę powierzchni przede wszystkim!!! My, tak myślę, jeszcze ze 3-4 lata pokisimy się na tych 42m.... mimo optymalizacji mieszkania czasem okropnie zazdroszczę ludziom powierzchni!!! :D

kartagina, kora - nie zazdroszczę historii z oprychami osiedlowymi.... u mnie spokój, choć jakieś 3-4 lata temu, jak moja siostra ze mną mieszkała, dwóch kolesi za nią wysiadło z nocnego autobusu i pod klatką zagrodzili jej drzwi... puślili jak oddała 50pln które miała w portfelu.... Mnie się nigdy nic takiego nie zarzyło ale nie zdarza mi się samej po nocy tu łazić więc może to stąd,że losu nie kuszę...

ja dziś byłam już u gin, na szybko po zwolnienie... mam póki co do 23go, potem pójdę po kolejne na miesiąc.... w międzyczasie mam nadzieję wypłacą tą cholerną premię....
z odpowiedzi na moje pytania któe zadałam gin:
1. ruchy? spokojnie, właśnie teraz powinna je Pani zacząć czuć.... spokojnie jeszcze 2 tygodnie mam czekać bez nerwów....
2. aquaaerobic w ciąży? jak najbardziej, polecam!
3. następna wizyta 11 lutego, a w okolicach 24tc mam się umówić do jakiejś lekarki kardiolog na dokładne badanie serca, przepływy itp

Wracając zrobiłam zakupy, będzie pomidorowa i żeberka z pieczonymi ziemniaczkami....
śniadanie właśnie pochłonęłam, biorę się więc za wstawianie zupki:)
 
Do góry