Elajar, walcz z teściową! Mówię Ci, walcz dziewczyno, póki nie jest za późno. We mnie wpychano słodkie od małego, nikt niczego nie potrafił mi odmówić, a potem wyrosłam na obrzydliwego grubasa, który sam nie potrafił sobie powiedzieć "dość" i żarł ile wlezie. Teściowej trzeba krótko, a jeśli trzeba, bo do niej nie dotrze, to wywal do śmietnika (albo ostrzeż, że wyrzucisz) to, co przyniesie słodkiego. Jeśli już widzisz i masz sygnały także od innych, że córa robi się okrągła, to MUSISZ zacząć działać. Polskie dzieci są najgrubsze w całej Europie, to jakaś cholerna plaga, nie możemy dopuścić, by i nasze dzieci się rozpasły, bo to zwyczajnie krzywda dla dziecka. Wiele z nas wie, jak to jest żyć w grubym ciele i nie wiem jak wy, ale ja bym tego nie życzyła nikomu, a zwłaszcza własnemu dziecku... Trzeba ostro, jeśli nie ma innej możliwości.
Kartagina, nie, rodzice wynajęli sobie pokój niedaleko plaży, jakaś tam Willa coś tam, taki zwykły wakacyjny pokój z aneksem kuchennym i łazienką. Ale niedaleko nas także

Dwa lata ich nie widziałam, to trochę frajdy jednak mam ;-)