Haha, ukryty bliźniak, to tez by pasowalo do akcji mojego maluszka. Raz nawet mialam sen ze sie okazalo ze mam w brzuchu nie jedno dziecko a pięcioraczki, zaraz poźniej obudziłam się bo mały tak zapalczywie kopał.
Co do komunikacji, to ja juz od lat mam zasadę... nie siadam wcale to i nie narazam sie na ataki, takie jak przezyla kolezanka Gosi...oczywiscie w ciazy bym usiadla, bo bezpieczniej tak podrózowac.