Niesie pamiętam, że drugi trymestr był najlepszy, najlepsze samopoczucie. Ja akurat 3 trymestr miałam na zimę i się męczyłam, bo akurat dużo śniegu było i chodzenie to masakra a jeszcze rwa kulszowa mi weszła i tak trzymała do porodu. A są osoby co do końca czują się świetnie.
Mnie mdłości zaczynają męczyć jeszcze jak śpię, to mnie wybudza. Muszę coś zjeść a apetytu nie mam. I się męczę.