Maui oczywiscie ze kazdy podejdzie do tego inaczej, wg własnych priorytetów, potrzeb, lęków i poglądów. Nie ma sie co przekonywać. Mi chodziło tylko o usystematyzowanie tych badań w sposób prawidłowy, techniczny w naszej dyskusji. Nie o przekonywanie czy robić amniopunkcję czy nie robić. Bo to kwestia indywidualna bezdyskusyjna. Jesli chodzi o moje zdanie (całkowicie osobiste) nie rozumiem jak w dobie dzisiejszej nauki i medycyny mozna nie zrobic wszystkiego co możliwe zeby potwierdzić zdrowie lub wady
dziecka na ktore sie oczekuje. Ja mam obciążenie i oczywistością jest dla mnie ze zrobie amniopunkcję, bo dla mnie jest wiecej za niż przeciw. Mam styczność ze specjalistami którzy twierdzą ze brak spokoju psychicznego i stres w ciazy jest znacznie większym ryzykiem dla ciazy i dziecka niż dobrze wykonana amniopuncja. Statystyki związane z amniopunkcja które sa ogólnie podawane dotyczą lat kiedy była wykonywana na gorszym sprzęcie, a takze bez podglądu Usg. Sama mam dobre doswiadczenia z amniopunkcją, nie znam kobiety która miałaby problemy po jej wykonaniu, a wiele znajomych dalszych i bliższych ją z rożnych przyczyn wykonywało w ostatnich latach. Amniopunkcja jest badaniem drogim dla NFZ-tu (kosztuje około 2 tysięcy) stad tez nie proponuje sie go większości kobiet bez bardzo wyraźnych wskazań. No i ostatnia rzecz chyba najważniejsza to pytanie po co sie chce ją wykonać i co sie z ewentualną wiedzą zrobi. Bo jesli sie tego nie wie, albo sie wie, ze takie wiadomości nie wniosą nic to wiadomo ze nie ma co jej robić.
Ja jednak nie lubie tego demonicznego strachu wobec amniopukcji, który co poniektórzy propagują. Mnie zaden lekarz (a chodzę do naprawdę dobrych specjalistów) nigdy nie straszył przed amniopunkcją.
Ale to jest tylko moj pogląd i absolutnie nie chodzi mi to zeby kogoś do niego namawiać czy przekonywać :-)
dziecka na ktore sie oczekuje. Ja mam obciążenie i oczywistością jest dla mnie ze zrobie amniopunkcję, bo dla mnie jest wiecej za niż przeciw. Mam styczność ze specjalistami którzy twierdzą ze brak spokoju psychicznego i stres w ciazy jest znacznie większym ryzykiem dla ciazy i dziecka niż dobrze wykonana amniopuncja. Statystyki związane z amniopunkcja które sa ogólnie podawane dotyczą lat kiedy była wykonywana na gorszym sprzęcie, a takze bez podglądu Usg. Sama mam dobre doswiadczenia z amniopunkcją, nie znam kobiety która miałaby problemy po jej wykonaniu, a wiele znajomych dalszych i bliższych ją z rożnych przyczyn wykonywało w ostatnich latach. Amniopunkcja jest badaniem drogim dla NFZ-tu (kosztuje około 2 tysięcy) stad tez nie proponuje sie go większości kobiet bez bardzo wyraźnych wskazań. No i ostatnia rzecz chyba najważniejsza to pytanie po co sie chce ją wykonać i co sie z ewentualną wiedzą zrobi. Bo jesli sie tego nie wie, albo sie wie, ze takie wiadomości nie wniosą nic to wiadomo ze nie ma co jej robić.
Ja jednak nie lubie tego demonicznego strachu wobec amniopukcji, który co poniektórzy propagują. Mnie zaden lekarz (a chodzę do naprawdę dobrych specjalistów) nigdy nie straszył przed amniopunkcją.
Ale to jest tylko moj pogląd i absolutnie nie chodzi mi to zeby kogoś do niego namawiać czy przekonywać :-)
Ostatnia edycja:
Pani doktor zmierzyła przezierność nawet mnie wcześniej o tym nie informując tylko trochę sama się domyśliłam, że właśnie to robi. Powiedziała, że z dzieckiem wszystko dobrze i to najważniejsze. Ja osobiście nie wiem czy robiłabym inne badania gdyby coś było nie tak, na pewno bym się denerwowała ale ciąży i tak bym nie usunęła więc nawet pewność, że dziecko jest chore nic by nie zmieniła. Poza tym na prawdę współczuje tym nastraszonym dziewczynom, którym wychodziła wyższa przezierność jak czytałam inne forum w prawie wszystkich przypadkach okazywało się po dokładniejszych badaniach, że dzieci są zdrowe tylko nerwy stracone przy czekaniu na wyniki
