U
użytkownik 160
Gość
Dziewczyny czy któraś z was leciała samolotem w ciąży albo ma zamiar ?? Bo nie wiem jak to wygląda ja lecę za tydzień i nie wiem czy zgłaszać to czy też nie...
TAK, leciałam na końcu września. Lekarz wystawił zaświadczenie (ja je napisałam po angielsku, a on podpisał), że jestem w tym a tym tygodniu ciąży i nie mogę przechodzić przez bramki z promieniami. Zaświadczenie pokazałam dopiero przy kontroli osobistej i obsługa lotniska przeprowadziła mnie bocznym wejściem dla personelu, a potem "obszukała" zewnętrznie czy nic niebezpiecznego nie wnoszę. To wszystko.
Przy oddawaniu bagażu nie zgłaszałam, bo dokupywałam sobie miejsce z dodatkowa powierzchnia, a to jest zawsze przy wyjściu awaryjnym i nie można być w ciąży na trasie ewakuacji ;-) jakby co ;-)
Do tego sprawdź jakie obostrzenia mają linie lotnicze, którymi lecisz- jedne nie wpuszczają na pokład kobiety dopiero w 9 miesiącu a inne już w 7 mcu ciąży. To jest ważna informacja, bo gdyby zataiła a leciała w późnej ciąży w okresie przez linie niedozwolone w razie wywołania komplikacji z powodu Twojego zdrowia, typu poród przedwczesny - naraziłabyś się na zwrot kosztów postępowania awaryjnego linii.

Wszedzie tlok, scisk, kolejki i jeszcze gigantyczne korki.. I pomyslec, ze bedzie jeszcze gorzej dopoki nie mina swieta.. 
