reklama

Majowe Mamy 2016

Ale naprodukowałyście ;)

Ja dziś wstawałam ze trzy razy do wc w nocy, ale opiłam się przed snem, to co się dziwić. Wstałam dopiero przed 10 :)
Śniegu napadało u nas trochę. Witaj marcu ;)

Itucha dzisiaj na zajęcia jedziesz do SR?
 
reklama
Tirli mój A dzisiaj przez jakaś minutę nie umiał wyłączyć budzika :D 3:50... I przez minutę jazgot jakby budzenie "pod cela". Myśle, że wszyscy lokatorzy w kamienicy słyszeli :D i nasza córka tez. Wiec gdy A uporał sie z budzikiem mała stwierdziła ze to najlepszy czas na gimnastykę i godzinkę szalała w najlepsze :D
 
Sjokolade u nas czkawka codziennie, nieraz nawet 2x dziennie :)

U nas szaro, butów i ponuro. Od wczoraj deszczowo i jeszcze mnie coś łapie na samą końcówkę w Pl.
Malutka466 sprzedali Ci w końcu ten sambucol?
 
Tirli tekst małej bezcenny z tą córką . Mój mąż wczoraj był ze mną na usg i skomentował tak : "no, syna już mamy przecież". Jestem w szoku, bo córkę też:rofl2:

Pocę się strasznie, antyperspiranty nie wydalają....
 
Mąż ma szczęście że obiecał mi jutro zakupy. muszę jeszcze kupić pieluchy tetrowe, podkład do przewijania taki co to w torbie będę wozić, butelkę, smoczek itp.
Basia89 mój budzi wyłącza szybko tylko często leży i się przeciąga chwilę zanim wstanie a czasem nawet przyśnie i wtedy to ja działam jak budzi i z łokcia pod żebra. Ja jak muszę wstać to budzik dzwoni, wyłączam i od razu wstaję. Mój czasem nie wie nawet kiedy wyszłam.
 
Ja coś kiepsko spałam, ale to pewnie przez dzisiejszą wizytę, bo się zawsze stresuje... Nie chcę zapeszać, ale mam nadzieję, że gwiazda się już obróciła, bo właśnie mi czka nisko ;) chyba że tak nóżką potrafi rytmicznie tupać :D

Mój mąż też spania nie ułatwia, bo chrapie i mnie taaaak wkurza jak go poruszam i mówię, żeby nie chrapał, a on ZAWSZE ten sam tekst "ja? przecież ja nawet nie śpię..." do szału mnie to w nocy doprowadza. Kiedyś laćkiem dostanie :/

Pogoda u mnie też paskudna i wiosny nie widać... śnieg z deszczem sypie bleee
 
reklama
U nas w Poznaniu przyszła zima. Obudziłam się rano, patrzę na na ogród, a tam - moja misterna konstrukcja, którą przygotowywaliśmy zimą dla ochrony roślin przed śniegiem i mrozem padła. Wszystkie rododendrony przykryte puchową czapą. Zmarzną mi, cholera, jak nic, zmarzną!...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry