Witam,
Znowu obudziłam się o 5 i juz nie zasnęłam. Mąż dalej chory, chciałam dzisiaj posłać córkę do przedszkola, ale nie miał kto jej zaprowadzić

chyba zadzwonię do mamy i poproszę ja, żeby przyjechała, mimo, że mieszka daleko, bo boje się wstawać. Brzuch mnie pobolewa, nie chce ryzykować.
Co do skurczy, to ja w pierwszej ciazy pierwszy tez poczułam na porodówce. Teraz czuję je kilka razy dziennie. Pewnie dlatego skraca mi się szyjka.
Po porodzie córki bardzo brakowało mi brzucha. Tylko, że wtedy mogłam w pełni cieszyć się ciąża. Teraz też rozczulam się przy każdym ruchu małego, ale Przez te wszystkie ograniczenia nie mogę się juz doczekać porodu i tego, aż wreszcie będę wolna i będę mogła wyjść z domu. Oczywiście z wózkiem

siedzenie w czterech ścianach jest po prostu zbyt przytłaczające. Tym bardziej, ze myślałam, że wykorzystam czas ciąży na to, żeby poświęcić czas córce, wyjść z nią do kina czy na salę zabaw, bo wiem, że później może być już trudniej.