reklama

Majowe Mamy 2016

reklama
Ja też sobie uświadamiam, że bardzo cieszę się z tego co mam, bo za chwilę mogę tego nie mieć. I wiecie, że jak sobie to wpoiłam do głowy, to mniej się złoszczę na męża, częściej przymykam oko gdy mnie czymś wkurzy, szybciej odpuszczam i się nie foszę, bo myślę sobie: przecież to zupełnie nieważne, błahe jakieś tylko. A nie wiem, ile nam chwil razem zostało.
 
Sylwia serdecznie współczuję sytuacji kuzyna.. to takie przykre, zwłaszcza ze to taka młoda osoba..
Macie racje z tym, ze w obliczu śmierci bliskiej osoby żadne blachostki i glupie kłótnie nie mają najmniejszego sensu..

U mnie dzisiaj słonko dopisywalo dzięki czemu umylam z mamą okna, zmieniłam firanki a teraz muszę poznosic do łazienki pranie z balkonu, bo sie zimno zaczyna robic.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry