Martussa82 ja też torbę już pakuję bo przecież nic jej sie nie stanie a niech sobie leży

wolę teraz to zrobić bo brzuch coraz bardziej przeszkadza, a gdyby coś sie działo to mój mężczyzna pewnie połowy rzeczy by nie spakował więc wolę spać spokojniej
Jestem po wizycie u położnej. Pani Marzenka oprowadziła nas po oddziale, pokazała sale porodowe

a więc jeden fotel/łóżko, które widziałam będzie moje

i już sobie wyobrażałam jak tam leżę

Pani położna jest pod telefonem całą dobę, jedzie z nami do szpitala. Powiedziała, że jeśli jej zaufam przetrzyma mnie jak najdłużej w domku, żeby tylko do szpitala na sam poród pojechać a nie leżeć tam 16 godz. W sali jest łazienka dla rodzącej i miejsce badań nowordka a więc nawet na chwilę nie zabiorą jej na inną salę. Oczywiście to jest sala nie dla wszystkich rodzących, jedynie dla prywatnych. Może się tak zdażyc, że będzie zajęta (są dwie takie sale) więc będę musiała rodzić w tzw. boksie.... gdzie kobiety rodzą prawie obok siebie. Pani położna bardzo miła i myślę, że mogłabym jej zaufać

mamy jeszcze się spotkać na szczegółowe omówienie wszystkiego.