reklama

Majowe mamy 2018

Ja bym miala z nia wspolne podworko to bym postawila 3m plot:) a tak to mieszkamy razem i mamy wspolna kuchnie.. Moze po slubie odzielimy sie :) bo narazie na wesele zabieramy:)
 
reklama
Ja od 26tc mam wizyty co 2tyg, żeby kontrolować przepływy. Jutro mam trzecie USG genetyczne.
Dopadła mnie jakaś grypa, wczoraj przez ból mięśni i stawów praktycznie chodzić nie mogłam. Strasznie mnie poskładało i córkę, choć ta lepiej ciut znosi. Musimy się pozbierać, bo w poniedziałek jedziemy do CZD na oddział na kilka dni i musi być zdrowa. Także dwa tygodnie z kiepskim snem mnie czekaja
 
Po slubie mieszkalismy z moimi rodzicami rok i choc potrafilismy razem iprezowac ze wspolnymi goscmi, smiac i ogolnie nue bylo zgrzytow to za noc nie chcialabym mieszkac ani z tesciami ani rodzicami, wolalabym cos wynajac chyba pomimo ze wiadomo to troche puste koszty.
Wspolczuje tesciowych, ze swoja mialam jak Zuzia sie urodzila, byla prawie codziennie, co chwile poprawiala wszystko, spradzala czy porzadek,pytala czy wyprasowane, kiedy body ostatnio zmienialam ,kiedy pieluszke, czy butelke wyparzyla, wiem niby pierwsze moje dziecko,ale wyczekane ponad 5 lat. Wszystko mialam opanowane do perfekcji nawet moja rodzina sie dziwila ze az tak a te uwagi ciagle doprowadzaly mnie do szalu, na szczescie teraz szwagierka ma drugie malenstwo to uwaga tesciowej sie zmniejszyla z czego sie bardzo ciesze, wazne w tym wszystkim zeby mezowie tez to widzieli i umieli mamusie sprowadzic na ziemie, moj na szczescie to dostrzegal
 
moderatorka.png
 

Załączniki

  • moderatorka.png
    moderatorka.png
    22 KB · Wyświetleń: 655
Dobry wieczór [emoji6]

Ja wczoraj miałam dzień taki typowo „łóżkowy” - brak siły i ochoty na cokolwiek. A dzisiaj z kolei mój został w domku i cały dzień oglądamy filmy [emoji4] Znaczny spadek mocy coś mam.

Gratuluję udanych wizyt dziewczyny [emoji6]
@paaulaa90 dobrze, że już jesteś w domku. Oszczędzaj się [emoji846]



Wysłane z iPhone za pomocą Forum BabyBoom
 
Dzień doberek dziewczyny :)
Wczoraj miałam taki maraton, że dziś o 6.00 byłam już wyspana i gotowa do działania :pBrakowalo mi tego, organizowania czegoś. Zawsze coś tworzę i przebywam wśród ludzi, a teraz to głównie w domu siedzę, bo trzeba ba siebie uważać i się za bardzo nie stresować i nie przemeczac. Przed nami kolejny zimowy i mrozny dzień, że nie za bardzi chce mi się wstawać z przytulnego łóżeczka... Ale zaraz wstaję :p
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry