reklama

Majowe mamy 2018

reklama
Kiedyś zgadałam się z babcią o tym co jadła jak urodziła dziecko, była bardzo zaskoczona że jest coś takiego jak dieta matki karmiącej :) mówiła że opychała się truskawkami przy wszystkich dzieciach :D może to nie truskawki są problemem, tylko ten syf którym pryskają truskawki. Niby ileś tam dni przed wysyłką nie mogą pryskać, a rok temu była afera, że pryskali i ludzie się potruli. Jak zaczniemy przesadzać z tym lekkostrawnym jedzeniem, to mleko też może być bylejakie, albo my możemy być osłabione.
 
Wszystko zalezy od dziecka. Moja miala skaze bialkowa i musialam dosc rygorystycznie podchodzic do tego co jadlam, chyba ze ktos lubi dziecko z kolka. Kuzynka raz najadla sie np. mizerii z ogorka do ziemniakow i miala noc z glowy...

Napisane na LG-M320 w aplikacji Forum BabyBoom
 
Z tym jedzeniem to ciekawa sprawa, w tym miesiącu mam zamiar wypełnić zamrażalnik po brzegi. Ze względu na to, że mieszkam sama, mąż tylko w weekendy, to żeby na luzie przeżyć pierwsze tygodnie przygotuję sobie jedzonko, półprodukty, tak żeby obiadek był w 15 minut. Podstawa to domowy rosołek, z którego będą zupki typu barszcz, ziemniaczana, warzywna... Z mięsa, piersi kurczaka, ryba, zrobię też gołąbki, z tym że na początku zjem raczej środek, może troszkę kapusty i będę obserwować. Jakieś pulpeciki w sosie koperkowym. Macie pomysły na smaczne dania?
 
@MB91 spisu jako takiego nie ma :)
Możesz jeść po trochu wszystkiego :)
Trzeba obserwować dziecko jak reaguje.
Np. dzisiaj zjesz do śniadania pomidora i patrzysz co się dzieje. Za 2-3 dni znowu coś innego i tak samo postępujesz ;)
Wiadomo, że ostre przyprawy, czosnek itp. to lepiej odpuścić :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry