SuperHejJesteśmy po wizycie
wg OM 11+1, a USG 11+6
Maluszek ma 5,2 centyla ❤ Prenatalne 31.10.
Zobacz załącznik 1190112
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
SuperHejJesteśmy po wizycie
wg OM 11+1, a USG 11+6
Maluszek ma 5,2 centyla ❤ Prenatalne 31.10.
Zobacz załącznik 1190112
Ja tak sobie myśle ze w ostatnich latach jest ogromny spadek zachorowań na różyczkę i liczę na to ze nic mi nie grozi.. dzieci są teraz szczepione a poza tym jest koronawirus i tak jak ja naprawdę nigdzie nie chodzę tylko siedzę w domu. Mam siostrę 6 letnią ale ona już nawet nie chodzi do przedszkola tylko do zerówki która jest w szkole podstawowej wiec myśle ze jakieś ryzyko zachorowania na różyczkę tez ma zmniejszone.. tak sobie tłumacze i liczę ze skoro tyle lat nic mi nie było to może przez te 9 miesięcy także nic mi się nie stanie.. po porodzie koniecznie muszę się zaszczepićI co się w takim wypadku robi? Co na to lekarz?
Trzeba być dobrej myśli.Ja tak sobie myśle ze w ostatnich latach jest ogromny spadek zachorowań na różyczkę i liczę na to ze nic mi nie grozi.. dzieci są teraz szczepione a poza tym jest koronawirus i tak jak ja naprawdę nigdzie nie chodzę tylko siedzę w domu. Mam siostrę 6 letnią ale ona już nawet nie chodzi do przedszkola tylko do zerówki która jest w szkole podstawowej wiec myśle ze jakieś ryzyko zachorowania na różyczkę tez ma zmniejszone.. tak sobie tłumacze i liczę ze skoro tyle lat nic mi nie było to może przez te 9 miesięcy także nic mi się nie stanie.. po porodzie koniecznie muszę się zaszczepić![]()
Dziewczyny a macie jakieś metody na zaparcia? Nie jadłam nic takiego żeby były, a jednak no masakra,brzuch balon..i znów mnie boli podbrzusze..![]()
Ja też dalej czekamCzekamy na wieści ❤
Spokojnie, nic się nie robiNie mam pojęcia, wizytę mam dopiero w przyszły czwartek![]()
Ja do niedawna miałam straszne wahania. Były dni co płakałam co chwilę i nie wiedziałam dlaczego. Tak jak przy depresji, po prostu czułam pustkę i jakiś lęk, ale nie było to z myślą o tym, że nie poradzę sobie jako matka. A teraz już jest o wiele lepiej, raczej mam dobry humor. Ale obawy nadal są co po poronienia, bo mam PCOS... Jednak nie czuję żadnych niepokojących objawów, nie mam żadnych plamień nawet najmniejszych, ani po stosunku. Nie boli mnie też wcale brzuch. Myślicie, że gdyby np. doszło do obumarcia płodu, to jakieś objawy by były? Jestem w 11t0d.