• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Majowe Mamy 2022

Super, ze próbuje po kilka razy! Moja kiedyś na prenatalnych uciskała mi macice jak kurde ciasto na pizze, a i tak dzidź nie chciał się ruszyć. Proponowałam, ze coś zjem albo pochodzę i wrócę, ale widzę, ze u niej to czas na wagę złota… Tym razem będę pamietała o Twoim lekarzu i uparcie czekała :)
Szczerze jestem w szoku bo to nfz i byłam przekonana że wizyta raz dwa,a tu jednak lekarz dokładnie chce zbadać.

Super, że tyle czasu przeznacza, oby w końcu się udało. Ja za godzinę mam usg 🙈
Do 3x sztuka 💕❗
 
reklama
Hej czy tylko ja jedyna ledwo co zyje ?
Kurcze naprawde mam juz dosyc i psychicznie i fizycznie...nawet nie przychodzi mi narazie do glowy to zeby myslec o maluszku..wstaje bo musze a bole migrenowe tak mi daly w kosc, ze szkoda gadac.. codziennie budze sie jakby po najgorszym kacu i tak codziennie...
Współczuję, moja koleżanka z pracy też miała okropne migreny w ciąży, pod koniec jej przeszły. Ja właśnie bałam się migren bo przed ciążą miewałam niezłe jazdy ale o dziwo na razie spokój mam. Może to tak na odwrót si robi:)
 
Hej dziewczyny 😃 nadrobiłam zaeglosci w postach. Czekam na prenatalne mam 2 listopada i już mi się dłuży... U mnie 11+6 i dalej mam mdłości jak za długo nic nie zjem ale ogólnie nie zwymiotowalam ani razu przez te 3 mc. A co do l4 to ja po pierwszej wizycie dostałam zwolnienie z racji tego że pracuje w przedszkolu a wiadomo jak to w przedszkolu chorobą za choroba a czułam się Oki oprócz tego że mogłabym spać cały czas zresztą teraz też mam dobre spanie ale nie tak jak na początku. Dziewczyny któraś z Was wspomniała coś o grupie zamkniętej. Czy już taka jest utworzona? 😊
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry