nie moglam sie nadziwic najpierw ze tyle stron przez kilka godzin a potem ten temat!! ekstra!!
magdamagda i tak ci dobrze ze cos robicie razem ja mojego nie dopuszczam
1. nie umiem na boku
2. nie lubie od tylu
3. dobrze jest w klesycznej to on nie chce bo sie boi
4. WSZYSTKO MNIE POZNIEJ BOLI
ale nie powiem zaczyna mi brakowac sexu az dziwne...



ja lubie na boku ale najbardziej lubie byc u gory, wtedy kontroluje sytuacje a on moze mnie dotykac tam gdzie lubie i patrzymy sobie w oczy :-)
Idę Brzuchatki szykować żeberka na obiadek :-), a jeszcze wczesniej poprasuję ubranka (już ostatnia partia) dla mojego małego Kluseczka
Kiedyś koleżanka opowiadała mi, jak lubiła prasować ubranka dla swojego synka, nawet jak była zmęczona... patrzyłam wtedy na nią z niedowierzaniem.
A teraz? Ona się ze mnie śmieje, jak z radością do niej piszę na GG, że "zaraz zrobie pranko dzidziusiowych rzeczy" albo "zaraz będę sobie prasować ciuszki Bąbla" 

widze, ze moj pomysl na zeberka kogos ruszyl, to dobrze. a ja dzis leniwie po wczorajszych ekscesach-makaron, brokuly i fix knorra (4sery). maz na szczescie niewybredny, je co mu dam, a nawet ostatnio powiedzial, zebym robila pod siebie (dieta na cholesterol) i sie nim nie przejmowala. kochane stworzenie
Hehe mi dopisuje nie powiem.
Tak poza tym to lekarz mi powiedział żebym się wsytrzymywała z orgazmem jak mam taki wciąż twardy brzuch, ale mi się po nocach śni jak się z mężem ten teges i budze się z mrowieniem w kroczu hehe, ale jestem bezwstydnica.
musze coś z tym zrobić, bo urodzę


we śnie.
ja tez mialam w ciazy wiele snow erotycznych i chba nawet zdazyl mi sie orgazm, bo budzilam sie bo mna wstrzasnelo

co gorsza, nie zawsze te sny byly z mezem. (jacys obcy faceci tez bywali)
a teraz opowiem wam taka scenke, troche smutna, a troche refleksyjna.
dzis bylam na pogrzebie dziadka mojej kolezanki. jak to w orszaku trumna na samym przedzie a ja akurat szlam na samym koncu i tak mi sie jakos pomyslalo, jakie to zycie jest dziwne, zatacza kolo. na przedzie ktos odszedl a na koncu szlo nowe zycie i mysle, ze to dobrze, tak byc powinno. jedni odchodza a drudzy juz czekaja na przyjscie na swiat. i w sumie to bylo takie piekne i mocne przezycie.
no to tyle, a z prozaicznych to posprzatalam troche lazienke i bede sie lenic. moze kino wieczorem?