Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.








moze nadrobi to co stracil ostatnio
ale z tymi zebami to straszne
a ja kombinuje zeby kogos sciagnac z PL by pomogl;-)a tu za rogiem mam

teraz moge wybrac ale to jeszcze troche
:-)
dam mu jeszcze pol godz i o 8 spac






Ja się denerwuję, jak dużo jeDziewczyny, czy wy też się tak denerwujecie, jak Wasze dzieci nie chcą jeść np.obiadku? Bo ja strasznie się denerwuję, a potem mam wyrzuty sumienia, że nie powinnam
A druga sprawa to taka, że czasem łapię takiego doła, że moje dziecko mnie nie lubi. Mała nie ma jeszcze czegoś takiego żeby dawała mi odczuć, że jestem dla niej najważniejsza. Jak zostaje z babcią, a ja przychodzę wieczorem to nie cieszy się na mój widok tak jak na widok babci gdy przychodzi. Może i jestem egoistką, ale jakoś tak chciałabym poczuć, że ona mnie kocha najbardziej.:-(
Jest małym tłuścioszkiem, ale czasem mam wrażenie, że gdyby jej ciągle coś dawać, to jadłaby i jadła. Miała krótki okres niejedzenia, ale minął bezpowrotnie... A ty, moja droga, nie wyrzucaj sobie, że się denerwujesz, bo jesteś tylko człowiekiem i masz prawo poczuć się zmęczona i zdenerwowana. Strasznie nie lubię, jak matka pada na ryj, ma ochotę trzasnąć drzwiami, ale udaje, że jest super i nie pozwala sobie na ludzkie odczucia. Przecież jej nie bijesz, a święta raczej też nie jesteś, żeby mieć anielską cierpliwość 24 godziny na dobę.SZCZĘŚCIARA!!!!!!U nas kolejna nocka przespana, już nawet nie liczę która.
Biedna mała!!! Kto ten świat tak durnie urządził, że takie maluszki muszą cierpieć?Kochane, właśnie dostałam smsa od Kathy24 - jest z małą w szpitalu, bo Nelka po południu zaczęła strasznie wymiotować - Kathy napisała, ze mała wymiotowała ze 20 razy aż nie miała czym, ale w szpitalu dostała 3 kroplówki i odzyskała werwę i już chciała sobie wyrywać wenflon.

Moi mieszkają w drugim pokoju, więc... no coment.Teściowie niestety nie dadza mi zatesknić bo choć na chwile wpadaja prawie codziennie(niestety blisko maja) ale i tak to bez porównania jest Wczoraj sie wkurzylam bo Zuza na wieczór zlote dziecko bawilo sie samo i próbowało raczkowac ale babcia stwierdziła ze nie powinna bo ona ma od razu chodzic co jej raczkowanie opóżni.Potem wystukala jej rosnacego zeba łyżeczkom i od tej pory zaczal sie lament godzinny Tak ja bolało ze dopiero ibum pomógł
Teraz, jak chodzę do pracy, nikt z małą nie jest łaskaw wyjść. Jakby to taki wielki problem był! Szlag mnie trafia, że ja muszę o wszystkim myśleć i o wszystkim przypominaćA my wróciłyśmy z półtorejgodzinnego spacerku.
więc ja sobie odpuściłam poza tym moje dziecko nigdy nie było niejadkiem i raczej chyba nie będzie A Ty masz prawo się czasem zdenerwować w końcu jak zostajemy matkami to nie przestajemy być ludźmi
ale za to masz coś czego ja nigdy dotąd nie doświadczyłam czyli przespane nocki


a co do krzeselka to u nas tez skonczylo sie grzeczne siedzenie
jak nie dostanie czegos by sie zabawic(pudeleczko pozniej krem,buteeleczka z kropelkami i na koncu pilot
)to wtedy zje zupke a inaczej nie ma szans

ale pomrucze pod nosem i tyle mojego
nie wleje na sile.Jesli nastepny posilek zje to wszystko ok.Nam tez czasem nie chce sie jesc a co dopiero tym naszym bidulkom kiedy maja spuchniete,bolace dziaselka
jak by nie jadl caly dzien to juz by bylo nie tgak


a tylko w krzeselku sie tak zachowuje??moze lubi bo jest wysoko i moze obserwowac z gory


