kangurka
macierzyństwo to cud!
a u mnie się właśnie zaczęło piekiełko..
mała chodzi za mną i wrzeszczy "jaaaj jaaj". koszmar. jak piorę ją na klolana, to mi się prostuje i wygina do tyłu..![]()
uuu

a'propos dzisiejszego tematu o przytulaniu...
Moja królewna normalnie nie ma czasu na takie "pierdoły", ale jak juz jest padnięta...
to zdarza jej się ostatnio tak słodko pytulić do mamuni
:-) ale tak tylko na chwilkę... żeby se matka za dużo nie wyobrażała 


Mnie też bolało cholernie cięcie i miałam aż konwulsje z bólu, ale z jej opisu wynika, że miała chyba gorzej. Drugie dziecko chcę rodzić naturalnie i nie ma innej opcji!!
.
Całe szczęście sny się zawsze interpretuje na odwrót
