panna_migotka
Mama Igusi/Majowe Mamy'08
Hannah, biedna Hania, dobrze że to było tylko troszeczkę.
Moja babka piekła kiedyś ciasto i poprosiła moją mamę o cynamon. Mama dała jej cynamon, babka sypnęła i gites. Gdy placek się upiekł, babka zjadła kawałek i mówi do mamy - wiesz, mam wrażenie, że ten placek jakiś taki piekący jest, tak mnie w język pali
Mama spojrzała na cynamon, który okazał się pieprzem cayenne właśnie. Był w bardzo podobnym kolorystycznie opakowaniu. Do tej pory nie wiem, czy to aby na pewno był przypadek 


Minka, dziękuję za linki. Kurde, wszędzie takie ceny pierońskie
Moja babka piekła kiedyś ciasto i poprosiła moją mamę o cynamon. Mama dała jej cynamon, babka sypnęła i gites. Gdy placek się upiekł, babka zjadła kawałek i mówi do mamy - wiesz, mam wrażenie, że ten placek jakiś taki piekący jest, tak mnie w język pali

Mama spojrzała na cynamon, który okazał się pieprzem cayenne właśnie. Był w bardzo podobnym kolorystycznie opakowaniu. Do tej pory nie wiem, czy to aby na pewno był przypadek 


Minka, dziękuję za linki. Kurde, wszędzie takie ceny pierońskie

, no i hotel brał udział w konkursie "hotel przystosowany dla matki z dzieckiem" czy jakoś tak
Adas grzeczny
Powiedziałam mamie, że biorę małą i wychodzę na zewnątrz, bo już była normalnie histeria, mama coś tam mi odpowiedziała, a pani doktor mówi dalej to samo, po czym się pyta z wyrzutem "czy ktoś mnie w ogóle słucha?" No to mama tłumaczy jej że dziecko płacze i musiałam z nią wyjść. Potem okazało się, że zabrakło nam kasy, bo zapomniałam, że wydałam już na coś - kwestia 10 zł. Mama poleciała do bankomatu, potem poszła dopłacić, a ta sprawiała już wrażenie obrażonej. Kuźwa, czy ci wszyscy lekarze muszą być tacy niedorobieni? 
Apropo lekarzy to potrafia być wredni. Też mamy pania neurolog, która tylko mówi i trzeba jej słuchać i najlepiej o nic nie pytać bo "wyraża się jasno"
