anusiasac
Przeszczęśliwa Mamusia
wiedziałam, że dasz radę...w końcu dzielny z Ciebie Szopek;-)Przeżyłam. Do piwnicy zeszłam tylko zanieść ogórki.
Oczywiście przetrwałam tylko dzięki swojej woli walki ( gdybym była lisem odgryzłabym sobie łapki i uciekła z wnyków).
Nie rozkładaj się anusiasac.![]()
chyba za późno...moje zdolności myślenia już zostały zaatakowane - przez kilka dobrych minut szukałam faktury sprzedaży w segregatorach zakupów i strasznie się dziwiłam, ze jej tam nie ma...już zaczynałam knuć spisek...









