reklama

Majóweczki 2008

Jestem za. Natomiast nie mieszam się do wyborów, bo ja tu tak na krótko tylko zaglądam :baffled:

Migocia, dostałam juz pierwsza fotkę, ale... nie jestem zachwycona :dry:
IMG_7582a.jpg


Na sesji była moja COCAINA (ta z ciętymi uszami) i BAMBINO (przeze mnie wyhodowany, mieszkający u mojej przyjaciółki), oraz moje szczenięta :-)))
Mają być inne zdjęcia - jak tylko pojawi się cos ciekawego to będę Was zamęczać ;-)

Za to mogę Wam pokazać jeszcze dwie strony z jesiennego'09 katalogu Barlinka (podłogi) - na sesję zaproszone były: BAMBINO i Bajka (suka która mieszka razem z Bambisiem).

barlinek2009_bambino2.jpg
barlinek_bambino2.jpg


barlinek2009_bambinobajka1.jpg
barlinek_bambinobajka1.JPG


A żeby było tak zupełnie medialnie, to dzisiaj w Gazecie Wyborczej znalazł się ARYSTOTELES + wyhodowany przeze mnie dog, który na stale mieszka we Francji a obecnie jest w Polsce.

Duma mnie rozpiera ze moje psie dzieci odnoszą sukcesy :happy:



Doti zdrówka!!!!! Cosmo pozdrawiam gorąco i tez wysyłam życzenia zdrowienia :tak:

Nie mogę sie napatrzec na to drugie zdjęcie! Super:-):-)

hej dziewczyny

my nawet weekend fajnie spedzilismy.. w sobote bylismy w Parku na Akademi Zdrowego Rozwoju Pampersa.. fajnie bylo a dzis wybralismy sie za Miasto do mojej siostry zrobilismy grila i pojezdzilismy soebie na skuterku... :-):-):-) fajna taka maszynka kurcze przydalby mi sie do pracy zeby sobie takim pomiatac... hehehe

nie wiem czy Adasia dam jutro do zlobka bo jest zatkany zaczyna kaszlec i kipa mu juz leci..no i nie wiem... :baffled::baffled:

lepiej niech zostanie w domu. U nas jak do żłobka czy przedszkola poślesz dziecko z katarem to juz afera:baffled:
 
reklama
kangurka, zdjęcia śliczne- wszystkie, choć to pierwsze kojarzy mi się z czasami obozów zagłady...brrrrrrr, aż dreszcz mi przeszedł :dry:

Oczywiście, że pozdrowię od Was Cosmo...

Ja czuję się już trochę lepiej, ale się wytęskniłam za moimi dwoma serduszkami, Ami była tak wykończona, że padła o 19:00. R pojechał z nią do naszego domku, była w siódmym niebie :-). Sprzedałam dziś wózek, jutro muszę jechać kupić spacerówkę, tylko jaką, a to już na innym wąteczku

Tu się żegnam, dobrej nocki
 
Hej,

Ja też w końcu do Was zaglądam. Właśnie wróciłam z kącertu Agaty Budzyńskiej. Takiej miejscowej kompozytorki. Szkoda że męża nie bylo ze mną bo było bardzo romantycznie:tak: Troszkę odetchnęłm za to od Zuzi.

Chorowitki wracajcie do zdrówka. Zmykać pod ciepłą kołderkę;-)

Dziubek na Owocobraniu nigdy nie byłam i jutro się też nie wybieram gdyż przewiduje na jutro całkowite załamanie nerwowe ( u siebie rzecz jasna).Może mnie zamkną w psychiatryku, może tylko w ciemnej piwnicy do przeczekania.

Ech, ja w końcu nie byłam w Elizówce bo mężowi się nie chciało. :baffled: Trudno. Pocieszyłam się na wyżej wspomnianym koncercie bez niego:tak:

Kangurka - pieski jak zwykle pięknie sie prezentują:tak:

Zmykam. Może zaraz z mężusiem pomiziamy się;-)
 
dzieki za mile przyjecie po dlugiej nieobecnosci :-)

wakacje naprawde cudownie nam sie udaly. generalnie od zeszlego roku - odpukac - firma mocno sie rozwija, mamy wreszcie wystarczajaco duzo kasy i wole to wykorzystac, jak najwiecej atrakcji dajac dzieciom.. i sobie tez nie odmawiajac ;-) a akurat wakacje, podroze to dla mnie najlepszy prezent od zycia :-) laduje akumulatory na caly rok.
kiedys jezdzilismy na kilka dni do jastrzebiej gory co roku i tez bylo swietnie :-) chociaz zawsze za krotko..

dzieci juz lepiej, odpukac, mam nadzieje, ze do wyjazdu juz nie zachoruja :baffled: odpukac!

musze konczyc.. do napisania :-)
 
Hej,

Ja też w końcu do Was zaglądam. Właśnie wróciłam z kącertu Agaty Budzyńskiej. Takiej miejscowej kompozytorki. Szkoda że męża nie bylo ze mną bo było bardzo romantycznie:tak: Troszkę odetchnęłm za to od Zuzi.

Chorowitki wracajcie do zdrówka. Zmykać pod ciepłą kołderkę;-)

Dziubek
, do tej pory nie wiedziałam, że jedna z moich ulubionych piosenek młodzieńczych oazowych lat- Po tamtej stronie lasu, to jej utwór...musiało być naprawdę super... a swoją drogą, kto przygotowywał koncert?


Dotkass
, Ty się czujesz lepiej, bo wirusa podesłałaś po łączach na wschód - właśnie od wczoraj mnie rozkłada ;-)

Dziubek na Owocobraniu nigdy nie byłam i jutro się też nie wybieram gdyż przewiduje na jutro całkowite załamanie nerwowe ( u siebie rzecz jasna).Może mnie zamkną w psychiatryku, może tylko w ciemnej piwnicy do przeczekania.

Szopek i jak minął weekend? wszyscy przetrwali czy jakieś straty w ludziach? mam nadzieję, że odezwiesz się dzisiaj z domku a nie z wariatkowa albo z piwnicy?

Kangurka, ja ciągle podpisuję się podtym, co już dawno dawno temu napisałam - piękne te Twoje pieskie dzieciaczki....

Cosmo, Migotka, Kamilka, zdrówka dla dzieciaczków - zaczyna się chyba ciężki okres - niby ciepło, ale juz nie lato i bezlitosne wirusy będą atakować...
ja nie mogę zarazić Matiego, bo we czwartek szczepienie

u nas weekend to prasowanie, wędkowanie, koncertowanie na Starówce - był Afromental, ale po 2 utworach, których słuchać się nie dało zrezygnowaliśmy i wróciliśmy do domu i ta się skończył pierwszy koncert na żywo Matiego...
 
Ostatnia edycja:
Szopek i jak minął weekend? wszyscy przetrwali czy jakieś straty w ludziach? mam nadzieję, że odezwiesz się dzisiaj z domku a nie z wariatkowa albo z piwnicy?
Przeżyłam. Do piwnicy zeszłam tylko zanieść ogórki.:-p
Oczywiście przetrwałam tylko dzięki swojej woli walki ( gdybym była lisem odgryzłabym sobie łapki i uciekła z wnyków).

Nie rozkładaj się anusiasac.:no:
 
Hej dziewczyny

no ja noc do bani Adas cala noc nie spal tzn pol to co chwile plakal przyduszal sie i ciezko kaslal a potem sie rozbudzil i drugie pol do rana juz nie spal lezal gadal itp:wściekła/y::wściekła/y: jestem wsciekla i bardzo meczona a musze isc do pracy Adas zostal w domu teraz z tydzien w domu bedzie siedzial... ehh

teraz zachowuje sie nawet normalnie pokasluje troche cieply ale bawi sie ladnie gada cos po swojemu nie ma problemu ale musi do niego tesciowa przyjsc i juz sie zaczelo " pewnie go nie ubralas bo on za cienko chodzi ubrany itp":wściekła/y::wściekła/y: jak przyjdzie i mi cos powie to chyba zje...ka bo nie mam sily na sluchanie glupot..:angry::angry:

teraz robie sobie kawke i nie bardzo mam sniadanie bo nic nie kupilam :baffled::baffled::rofl2::rofl2:
 
Witam! U nas nocka udana-Zuzia szybko zasnęła i ja w miare wczesnie się połozyłam obok A. ale nie usnęlismy tak szybko:-p:-p:-p
Nic mi sie nie chce. Włączyłam pranie i najchętniej bym sie położyła a tu obiad trzeba robić...
 
cicho dziś, wiec sobie popisze.

kangurka-psy super. zdjęcia fajne, zwłaszcza to z dziewczynką(barlinek). Pierwsze jest trochę w stylu czarnej mszy, gotycki czerwony ( czarny raczej ) kapturek.

Proszę was, nie wysyłać wirusów na wschód. Jakbym się jeszcze rozchorowała to bym chyba sie gilem z nosa podtrzymywała, żeby stać na nogach. Nikt mi dziecka nie zabawi na ten czas.
Miku znów wszedł i wyszedł z zamkniętego łóżeczka.:baffled:
 
reklama
Dzień dobry!!
Kamilka, współczuję choroby synka i w równym stopniu tego, że musisz prosić teściową o pomoc. "Uwielbiam" osoby, które uważają, że choroby biorą się z "nieubrania" - chyba w życiu nie słyszały o wirusach i bakteriach ;-) Moja babcia np. gdy ja kicham z powodu alergii krzyczy na mnie że chodzę bez kapci i jestem chora. Za Boga nie idzie jej wytłumaczyć, że bez sensu gada... Zresztą - jak się u kogoś infekcja rozwija, to owszem wyjście w nieodpowiednim ubraniu może zaszkodzić, ale zdrowemu nie zaszkodzi. W wielu krajach gdy u nas chodzimy w kurtkach, dzieci chodzą ubrane leciutko, dziewczynki bez rajstop tylko w jakichś podkolanówkach, i co jakoś zdrowe są dzieciaki; ale my lubimy się przegrzewać, to taka cecha narodowa!

Szopek, widzę, że Twój Miku niezłe ma osiągnięcia wspinaczkowe! Nasz Mikołaj w zasadzie gdy nie śpi, to nie siedzi, jest w ciągłym ruchu, biegu, wspina się, szaleje - ale odkryłam jeden jedyny "unieruchamiacz" Mikiego - jest to dvd "My first English adventure" z wyd. Pearson Longman. Mikołaj albo tańczy do piosenek, albo siedzi lub stoi w kompletnym bezruchu. Ostatnio próbowałam to zastosować przy obiedzie, ponieważ za żadne skarby nie chciał jeść, ale był tak pochłonięty oglądaniem, że niestety zapominał o tym, że trzeba pokryźć jedzonko i tak sobie siedział z zapakowaną jedzeniem buźką ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry