Szopek, a nie możesz zawinąć kurczaka w folię aluminiową? żeby nie był suchy a się upiekł...
ze mnie tak kucharka, ze nie mam folii
Szopek, mi też te worki puchną, ale jeszcze mi ani razu nie pękł, choć wydawało mi się, że mało brakuje. Witaj w klubie imbecyli kuchenych - może jakąś grupę wsparcia założymy
P. już robił kilka razy, wiem ze puchną więc patrzyłam sobie przez okienko jak sie nadyma i pach...
Ja nie radzę sobie z piekarnikiem.
Maż mnie nie chwali

ale na studiach koleżanki to i owszem, brat, tata, goście

Z tym, ze ja mam wąską specjalizacje : potrawy z ryżu , spaghetti ( bez mięsa) , rosół i kapuśniak oraz pikantna kapusta zwana bigosem choć bigosem nie jest- nie jest zapiekana, nie ma mięsa. Z niegotowanych rzeczy to sałatki.
Jak mam ziemniaki ugotować to mi się aż w środku coś przewraca.
Uwielbiam oglądać programy kulinarne, mam mnóstwo książek kucharskich ( choć cenie tylko te z ładnymi zdjęciami

), na tym wielkie eksperymenty się kończą. Moze gdyby mnie P. chwalił, doceniał starania.
panistepelek- fajna sprawa z tą mamopedią. Rozumiem, ze to jakiś bonus za aktywność?