iwonka2006
Szczesliwa mamusia!
Migotka i jak tam sytuacja z woda? Mam nadzieje że was nie zaleje

Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.

Tak wyglądają okolice mojej poprzedniej miejscowości . Moja przyjaciólka totalnie zalana Ewakuowali ten teren.Moja mama na szczęscie na duzej górce ,jak do niej dotrze to byłaby kleska totalna ,jakby te zbiorniki retencyjne spuścili .

mogloby juz przestac padac bo juz zimno i ciagle mokro





mialo byc cieple lato,bez takich opadow

wiec szansa jest. Za to podobno to domena naszego malamuta i niestety widze u niej takie sklonności .Licze że zanim zostanie wypuszczona za jakieś 3 miesiące na ogród to zmądrzeje. Teraz może tylko nadmiar energi wylądowuje (kopała wtedy ) gdy np. ją na chwile gdzieś przywiązaliśmy . Teraz ma wybieg ale w nocy dalej śpi w domu i teraz jak deszcz jest .Za nami już prawie rok ,czuje śie jakbym odchowala kolejne dziecko ,ale teraz widać ze trochę dojrzewa ale dla zuzi na szczęscie ma taką cierpliwośc i najbardziej sie dogaduja .Wiec nie zaluje
siku czasem robi na nocnik kupe bardzo rzadko ,czekam na cieplejsze dni to ja rozbiore teraz nawet nie ma gdzie suszyć .U nas 7 stopni ...i wilgoć straszna w piecu tylko chwile na wieczór żeby nie umarznąć