Ha-NN-aH
BB fan
Gratulacje dla Klaudii, szybko pojeła, a tak się mamusia martwiła.Witam. My sie pochorowalismy,chyba dopadła nas jelitowka jakas czy cos...
Ale mam tez dobre wiesci ,ze odpieluchowanie sie nam udało!!!!:-)
prawie dwa tygodnie mineły od pierwszego dnia nauki ale juz nawet woła ze chce
:-)
Pozdrawiam .Potem wpadne i poczytam;-)
Zdrówka dla was życzę. Jelitówka to jest coś strasznego.
U nas lekka poprawa, mniej chrypie i głos troszkę odzyskała, temperaturt tez już nie ma, ale antybiotyk jeszcze 2 dni mamy brać. Martwię się że ta pierwsza dawka nie zadziała, skoro po godzinie została zwymiotowana.
Osłonę i inne syropy podaję jej do mleczka i kaszki, bo inaczej nie daję rady.
Dotkass
kibicuję więc wam!!!!!


prawie dwa tygodnie mineły od pierwszego dnia nauki ale juz nawet woła ze chce
wola jak robi juz
w samolocie jeszcze zawolal,musialam go natrzymac choc mial pampersa a teraz klapa.znowu od poczatku.Pampres jest tylko na spanie i w dzien jest przewaznie suchy,po nocy pelny
zobaczymy.
a głowa od soboty mnie boli i gardło,dobrze że inne sprawy jelitowe sie uspokoiły choć żołądek nadal mnie boli tez
, odkąd jest ekipa to Amela najpóźniej wstaje o 6:30, więc trochę pospałyśmy, co prawda o 6:00 musiałam się zwlec na dół, żeby dać psu jeść i wypuścić go na zewnątrz, ale potem się wtuliłam w Amelcię i zasnęłam