szopek
Mama Kniazia Burubara
Witam.
Anusiasac, Pola gdzie się podziewacie?
Iwonka- ja nie polecam Ardo. Miałam ja i kilka osób z rodziny i wszyscy jesteśmy niezadowoleni.
Po 2 latach była już popsuta, nie należała do cichych i nawet nie wiem czy miała jakiś plus. P. ja kupił samowolnie.
Teraz mamy Whirpool'a i jest okej.Nie ma bajerów. Miku mi ciągle drzwi otwiera i mam szronu od chol**ry w zamrażalce, wiec to raczej nie no frost.
Wykonuje swoje zadanie. Pobiera mało prądu, cicho działa, w ogóle działa. Ma tez dwie rzeczy które musiały być w mojej lodówce. Ma białe czy tam niebieskawe te plastikowe półki w drzwiach. W Ardo miałam takie w sepii i taka przygnębiająca była przez to w srodku. Lodówka jak noc listopadowa, zimno, buro, ponuro i sztuczne światło. Durnowato to brzmi, ale ... każdy ma swoje fizie
Dwa, półki jak wspomniała Wiktoria.
Nie chciałam , żadnej wydziwaczonej z programatorem, bo zawsze jest coś więcej do zepsucia.
Kwiateczek- jakbym o swoim Miku czytała.:-(
Co do angielskiego, to nawet jak masz kiepska wymowę to warto go uczyć.
Anusiasac, Pola gdzie się podziewacie?
Iwonka- ja nie polecam Ardo. Miałam ja i kilka osób z rodziny i wszyscy jesteśmy niezadowoleni.
Po 2 latach była już popsuta, nie należała do cichych i nawet nie wiem czy miała jakiś plus. P. ja kupił samowolnie.
Teraz mamy Whirpool'a i jest okej.Nie ma bajerów. Miku mi ciągle drzwi otwiera i mam szronu od chol**ry w zamrażalce, wiec to raczej nie no frost.
Wykonuje swoje zadanie. Pobiera mało prądu, cicho działa, w ogóle działa. Ma tez dwie rzeczy które musiały być w mojej lodówce. Ma białe czy tam niebieskawe te plastikowe półki w drzwiach. W Ardo miałam takie w sepii i taka przygnębiająca była przez to w srodku. Lodówka jak noc listopadowa, zimno, buro, ponuro i sztuczne światło. Durnowato to brzmi, ale ... każdy ma swoje fizie

Dwa, półki jak wspomniała Wiktoria.
Nie chciałam , żadnej wydziwaczonej z programatorem, bo zawsze jest coś więcej do zepsucia.
Kwiateczek- jakbym o swoim Miku czytała.:-(
Co do angielskiego, to nawet jak masz kiepska wymowę to warto go uczyć.

myslałąm że wózek z powrotem ze spaceru nie dopcham tak mi ciśnie na kośc ogonową jak przy porodzie no i reszta
mam nadzieje że tylko pierwsze takie bedą

on jej tez i jakos sie bawil.podchodzialam czasem pod drzwi by posluchac czy placze ale byla cisza.byli na dworrze
3 dni i ze lzaly ale gryzlam recznik