szopek
Mama Kniazia Burubara
No właśnie ja nie znoszę jak koło mnie latają. Ja na spokojnie, sama znajdę.Czasem jak sie wtrącają to mnie krew zalewa.Nie cierpię też, kobiet które sie rzucają, zastawiają, dojście jakby te ciuchy za friko były.Szał.
Ale ja uwielbiam ciuchole, choć normalnych zakupów nie znoszę. Robię zakupy koleżankom. Zawsze są zadowolone.
Koleżanki bratanek to miał fioła na punkcie Boba Budowniczego i często w SH kupowałyśmy rożne różności. A w normalnym sklepie fortuna dosłownie by poszła (maskotka 50 zł z Bobem)
Ale ja uwielbiam ciuchole, choć normalnych zakupów nie znoszę. Robię zakupy koleżankom. Zawsze są zadowolone.
Koleżanki bratanek to miał fioła na punkcie Boba Budowniczego i często w SH kupowałyśmy rożne różności. A w normalnym sklepie fortuna dosłownie by poszła (maskotka 50 zł z Bobem)
.
. Zresztą wiesz, ja mam u siebie żałosne sklepy. A w Kielcach jak jeszcze mieszkałam, to tylko czasem zachodziłyśmy do normalnych dziecięcych ale też raczej ze swobodnym dostępem do rzeczy i raczej nie po ciuszki. Teraz to bym chciała wózki pomacać, rożne takie łóżeczka,pościele itp.