anusiasac
Przeszczęśliwa Mamusia
to jak tak się zaczął pierwszy dzień w interesie, to już może być tylko lepiej...moje gratulacje

a z pracą, to zupełnie tak jak u mnie...dzisiaj poszłam pierwszy dzień po zwolnieniu i nagle okazało się, że jednak cięzko mnie zastąpić, bo nikt nie wexmie na siebie takiej odpowiedzialności, bo nikt nie chce się uczyć nowych rzeczy...z jednej strony fajnie, jak Cię doceniają, tylko szkoda, że dopiero, jak Cie zabraknie....


Magda, Ty to masz jednak szczęście do prezentów...najpierw bujadelko, wózeczek, teraz łóżeczko, ciuszki....fajowo....ale to dlatego, że TY fajowa dziewuszka jesteś ;-);-);-)


a z pracą, to zupełnie tak jak u mnie...dzisiaj poszłam pierwszy dzień po zwolnieniu i nagle okazało się, że jednak cięzko mnie zastąpić, bo nikt nie wexmie na siebie takiej odpowiedzialności, bo nikt nie chce się uczyć nowych rzeczy...z jednej strony fajnie, jak Cię doceniają, tylko szkoda, że dopiero, jak Cie zabraknie....


Magda, Ty to masz jednak szczęście do prezentów...najpierw bujadelko, wózeczek, teraz łóżeczko, ciuszki....fajowo....ale to dlatego, że TY fajowa dziewuszka jesteś ;-);-);-)
Już jestem babolki!
Wróciłam od nowego lekarza, w końcu trafiłam tak dobrze, przyszłam 1,5 godziny wcześniej i tez przyjął mnie wcześniej. Siedziałam u niego 45 min, pomierzył wszystko, na 99 % móiwł że dziewczynka, widziałam cipeczkę, pytał czy mąz jest wysoki, bo dziewuszka ma dłuuugie nogi na 26 tydzień, także będzie wysokaMam zapalenie pochwy, przepisał lekarstwa, no i niestety macica się stawia, brzuch twardnieje, dostałam nospę i mam sie oszczędzać. Jednyie szyjka długa 40 mm, szczelnie zamknięta, to dobra wiadomość. Dał mi zwolnienie od ręki na miesiąc.![]()
Byłam też u męża w sklepie, ruch straszny, utarg po połowie dnia jak utarg dwudniowy, mąż przeszczęśliwy, w końcu odetchnął ja zresztą też. Teraz musi się juz ułożyć. Pojkechałam do pracy, podobno moja robota została podzielona na 5-ciu pracowników i nie dają rady, hehe a podobno nic nie robiłam w pracy, taka była opinia i dobrze teraz zobaczą co tak naprawdę robiłam. Rozmawiałam z kolega z pracy, mówił że chce się pozbyć ciuszków po córce która niedawno się urodziła a juz wyrosła z ciuszków, chętnie wezmęNo dobra nadrabiam zaległości, musze was troszkę poczytać.![]()
jabłecznik bym zjadła ;-)




