Tak, mi też mowili, nie czytać internetu... Nie mówię że mamy sobie same stawiać diagnoze ale może nas coś oświeci i chociaż zmienimy/ pójdziemy do innego lekarza, który z kolei może wpaść na prawidłową diagnozę. Po za tym co lekarz to też inny sprzęt. Ja też chodzę do dwóch lekarzy jednocześnie i jeden wykrył mi żylaki przymacicza i to całkiem pokaźne, a drugi nawet o nich nie wspomniał bo ich po prostu nie widzi.Dziewczyny, czyli zasugerować lekarzowi, że może tu leży problem? Właśnie w tym rozejściu.. Nie powiem, ale co do "internetu" to jest nastawiony anty i zawsze jest "tylko nic nie czytaj w internecie".. Jakie usg powinno to wykryć?