Ja miałam też cewnik z początku. Prawdopodobnie inna procedura, bo ja miałam drugie CC w Szwecji. Za pierwszym razem w Polsce też nie pytali o mocz. (zresztą o stolec też nie)
Zresztą cała operacja przebiegała inaczej niż w Polsce. Każda z osób na sali podeszła do mnie, przedstawiła się i powiedziała krótko czym się zajmuje i co będzie na sali robić (u mnie przy CC było 14 osób) Zostałam zapytana o ulubioną muzykę (wykonawcę) i jego płyta była puszczona w czasie całej operacji. Malutką dostałam do piersi jeszcze w czasie cesarki. Siedziała przy mnie położna i mąż (był przez cały czas ze mną, nawet przecinał pępowinę po wyciągnięciu małej z brzucha pomimo, że to było CC ) i pomagali mi ją przystawić, bo ja miałam unieruchomione obie ręce. Zanim skończyli mnie zszywać, mała już była pojedzona.