reklama

Majóweczki 2020

reklama
Popełniłam dzisiaj duży błąd… Zjadłam jajecznicę na maśle… I już od 4 h jest mi tak niedobrze że jak otworzyłam lodówkę to pobiegłam do Łazienki, a łzy to mi leciały ciurkiem. Leżę jak zwłoki A miałam ambitny plan żeby zrobić cokolwiek… Mięte piję ale to mi nie pomaga:(
 
Pewnie taaak[emoji23] Jednak najgorsze jest to że się z tego powodu nie ma żadnych wyrzutów sumienia [emoji85][emoji12]

Ale wiesz, że do mnie to nadal nie dociera? Chociaż z tyłu głowy potwornie się boję z powodu tej anemii którą mam...
Muszę to ciągle kontrolować bo jak jeszcze spadnie to szybko przetaczanie krwi.

Nawet teraz myśle, czy nie zeobic usg jak będę robiła biochemię krwi do testów papa...czy oby na pewno jest w porządku. Dlaczego ja nie mogę uwierzyć w to, że jest wszystko ok? Chyba dlatego że jak człowiek czegoś tak bardzo pragnie i przydarzają się jakieś niepowodzenia w życiu, to nie dociera do niego- gdy największe marzenie powoli się spełnia.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry