• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Mąka ziemniaczana na odparzenia

czarna i niech corcia lezy tez troszke bez pampersa,zeby pupcia mogla "oddychac"..,ja tez dosypywalam maczke do miski z woda,jak jej pupcie mylam..bo o chusteczkach moglam zapomniec,kiedy miala odparzenia..
 
reklama
U nas sie sprawdziła mąka ziemniaczana, ale tylko w "lajcikowych" odparzeniach. Gdy Zosia miała mocniejsze po mące zdarł sie jej naskórek i miała krwawe ranki - nieznaczne. Wtedy pomgł roztwór wodny gencjany. ładnie wszystko wysuszył, choć barwi wszystko na fioletowo.

Poza tym doskonale sprawdza sie sudocrem. Tylko, że my uzywamy go w minimalnych ilościach, podobnie zresztą jak mąkę. Nie zasypywałam córki jak pudrem, ale opruszałam sobie ręce i delikatnie gładziłam małą.



 
Ja używam bepanthen od poczatku , kilka razy uzylam sudocrem jak nie mialam bepanthen-u na zakupach i nie mam problemów z odparzeniami na szczescie a jak sie troszke zaczerwieni to smaruje obficiej i po sprawie.Polecam ta maść.
 
U nas genialnie sprawdził się Linomag, Mała nie miała nawet najmniejszego zaczerwienienia, a skórkę ma bardzo delikatną:-) A dla wrażliwych odradzam Sudocrem (chyba, że w ostateczności), smarowali pupę Małej w szpitalu, po powrocie do domu i próbie zmycia białej warstwy okazało się, że schodzi razem ze skórą:szok:
 
Witam wszystkie mamuśki bardzo serdecznie :))
Mam problem z moim synkiem tzn: odparzył mi się (zaczerwienienie) na mosznie tam gdzie przylegają wewnętrzne skrzydełka pampersa i na całej mosznie. Przyznam szczerze że już zaczynam tracić nadzieje że kiedyś mu to zejdzie :( próbowałam już chyba wszystkiego co istnieje na oparzenia tzn: sudocrem, bepanten, alantan plus maść, alantan zasypka i wszystko to tak naprawdę pomaga tylko na chwilę:-(.
Dziecko ma często wymieniana pieluchę, zrezygnowałam z chusteczek nasączanych, pupkę przy zmianie pieluchy zmywam wodą przegotowaną i delikatnie odsączam pieluszka tetrowa a następnie smaruję albo sypię zasypką (wietrzymy również pupę). Będę musiała jeszcze spróbować mąki ziemniaczanej może to pomoże. Drogie mamy może macie jakieś jeszcze inne pomysły jak walczyć z tym cholerstwem bo mnie już pomału zaczyna brakować sił i pomysłów :(( Pozdrawiam

 
Ostatnia edycja:
Aniadr spróbowalabym na twoim miejsu jeszcze kremu z jonsona dokladnie nie pamietam czy mial jakąs nazwe ale chyba nie.Nie mam juz opakowania ale tez uzywalam bo mialam próbke i pomimo tego ze konsystencja podobna do sudocremu to nie wysycha tak i wydaje sie leprzy , takie moje zdanie. Powodzenia.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry