reklama

Mali odkrywcy ...

czytając Dzagud i oglądając Zosie Efilkową dochodzę do wniosku, że dziewczynki są poprostu zdolniejsze;-):-D
Ja twierdzę, że chłopaki są leniuchy - przynajmniej mój ;-) A o obgryzaniu paznokci u stóp też myślałam i też pewną przeszkodą jest brak zębów u Piotrusia :-D Czy wszystkie dzieci tak cudują, gdy chce się im obciąć paznokcie :confused: No gimnastyka pełną gębą :dry:
 
reklama
Hej dziewczyny, ja sie musze pochwalic ze moja ksiezniczka przewraca sie swobodnie z brzuszka na plecki i z pleckow na brzuszek-bardzo jej sie to podoba i teraz sie "walkuje" to w ta to w tamta, heheh :-)
Jesli chodzi o obcinanie paznokci to moja to bardzo lubi-strasznie sie cieszy jak ja lapie za paluszki, moze ma delikatne laskotki :-)
Z nowosci to jeszcze chwyta sie za stopki ale tak figlarnie, bo jedna nozka trzyma za kolanko a druga lapie stopke i oglada :-D:-D:-D
Poza tym jest z nia coraz wiekszy kontakt, wyobrazcie sobie ze jak zakrztusilam sie i zaczelam kaszlec to ona zamarla i patrzyla na mnie tak jakby sie martwila czy sie dobrze czuje - az mi lzy naplynely do oczu ze wzruszenia, takie malutkie a takie kochane. Taka sie z niej zrobila coreczka mamusi, tylko ze mna. Mam nadzieje ze to nie jest efekt tego ze pracuje i ona jest niedopieszczona. Jak wracam z pracy to caly czas z nia jestem, staram sie dac jej maksymalnie duzo ciepla.
 
Ha! Nie zgadzam się Maskio bardzo ciężko pracuje :-p, fika obroty, nabija sobie guzy, notorycznie dżdżownicuje i pleckuje :-D. Ale i tak Zośka Rulez!!! :szok:

Obcinanie paznokci u stóp, wstyd się przyznać, ale miało miejsce u nas tylko trzy razy i zawsze na śpiocha :baffled:.
 
Ha! Nie zgadzam się Maskio bardzo ciężko pracuje :-p, fika obroty, nabija sobie guzy, notorycznie dżdżownicuje i pleckuje :-D. Ale i tak Zośka Rulez!!! :szok:

Obcinanie paznokci u stóp, wstyd się przyznać, ale miało miejsce u nas tylko trzy razy i zawsze na śpiocha :baffled:.

Blanes, wyjątek potwierdza regułe;-)
a co do paznokici, to:szok::szok::szok:
zapuszczasz Maksiowi?:-D czy tak wolno mu rosną?

My musimy obcinać co tydzień, jak raz zapomniałam, urosły Stasiowi tak bardzo, że kilka się złamało.

izka gratuluję zwinnej i wrażliwej córuni!
 
:szok::szok::szok:
jak Wy to robicie???
co dajecie Waszym maluchom, żeby im paznokcie u nóg nie rosły???

co do sznitów, to u nas nie tylko na twarzy, ale też na dekolcie. Staś lubi mamę "głaskać" jak je:-D
Piotrusiowi u stóp rosną krogulce :szok: Wolniej niż u rąk - ale i tak co 2 tygodnie max muszę obcinać.
A co do urazów pazurowych - dzisiaj po kąpieli na przewijaku Młody złapał się za jajka i siusiaka i nie dość, że je sobie ścisnął jak cholera, to jeszcze przeorał pazurami. Małż mało nie zemdlał - musiał się położyć :-D A Młody - nawet nie zajarzył :cool2:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry