Dziewczyny ktore posiadaja lozeczka turystyczne :-) dajcie mi znac czy jestescie z nich zadowolone. lozeczko filipa (klups lozeczko- tapczanik 140x70, ktore mialo posluzyc 6-7 lat) po pol roku ma caly bok pekniety szuflada sie rozpadla a dno odlecialo. Jak dla mnie to szmelc a reklamacji mi nie uznali. A poniewaz moj syn jest strasznie ruchliwy non stop glowa uderza o szczebelki lub podczas snu nozki mu wpadaja miedzy szczebelki. Mam ochraniacz ale to nic nie daje. Po za tym pozrywal mi tapete ze sciany a z kontaktu za lozeczkiem wyjmuje sobie lampke :-/ Postanowilam nie ryzykowac i wybralam lozeczko turystyczne ktore jest miekkie i nie ma szczebelkow. Zaluje ze wczesniej nie kupilam turystycznego bo teraz mi zal tego drewnianego bo bardzo mi sie podoba jednak jak widze jak on sie obija o te szczebelki to chyba zrezygnuje. Szczegolnie ze jest juz mocno zdezelowane. Tylko nie wiem jakie wady maja turystyczne lozeczka? Bo moze lepiej zostac przy tym drewnianym? Doradzcie cos :-)