reklama

Mama G. - na językach.

Zawsze byłam inna. Nigdy specjalnie nie śledziłam jej wpisów, choć z kilku skorzystałam. Nie do końca rozumiem o co ta burza. Chyba o to, że jako jedyna miała odwagę głośno powiedzieć to, o czym wszyscy tak naprawdę wiedzą, że lekarz swoich wprowadza na badania. Nie dzieje się to bez kolejki, ale z całą pewnością nie są one tak długie. Nie do końca rozumiem o co ta afera.
 
reklama
Zawsze byłam inna. Nigdy specjalnie nie śledziłam jej wpisów, choć z kilku skorzystałam. Nie do końca rozumiem o co ta burza. Chyba o to, że jako jedyna miała odwagę głośno powiedzieć to, o czym wszyscy tak naprawdę wiedzą, że lekarz swoich wprowadza na badania. Nie dzieje się to bez kolejki, ale z całą pewnością nie są one tak długie. Nie do końca rozumiem o co ta afera.
"miała odwagę"? Serio? Była na tyle GŁUPIA w swoim poczuciu uprzywilejowania i bezkarności zakorzenionych od dziecka, załatwiania jej wszystkiego, włącznie z przyjęciem na studia, że nie wpadła na to, że kogoś to może zdziwić i oburzyć, bo "normalni" ludzie tak nie mają.
 
Zawsze byłam inna. Nigdy specjalnie nie śledziłam jej wpisów, choć z kilku skorzystałam. Nie do końca rozumiem o co ta burza. Chyba o to, że jako jedyna miała odwagę głośno powiedzieć to, o czym wszyscy tak naprawdę wiedzą, że lekarz swoich wprowadza na badania. Nie dzieje się to bez kolejki, ale z całą pewnością nie są one tak długie. Nie do końca rozumiem o co ta afera.

Ja jednak obstaję przy tezie, że to nie odwaga, a niefrasobliwość i odklejenie od rzeczywistości zwykłego klienta NFZ. Pewnie, można się domyślać, że mnóstwo lekarzy tak robi, ale smutne jest normalizowanie tego.
 
Każdy kto miał do czynienia z kolejkami na nfz poczuje siw oburzony. Ja przewaznie korzystam z prywatnego abonamentu, ale zdarzają mi się próby załatwienia czegoś na NFZ. Znajomości nie mam, wiec musze najpierw sie dodzwonić- ostatnio moj rekord to 15 prob polaczen jednego dnia, bezskutecznie. Potem musisz się doczekać na termin. Np na wycięcie znamienia w dostalam termin na styczeń 2025. Prywatnie termin mam w ciągu 2 tygodniu...
I tak, jestem zniesmaczona, ze takie omijanie kolejek sie odbywa, a dodatkowo osoba publiczna to robi i publicznie sie tym chwali. Teraz zamiast sie skupić na problemie - czyli braku dostępności specjalistów- wszyscy będą krytykować ja. Zamiast dzielnie walczyć z kolejkami przyjmując znajomych mogłaby walczyć z problemem. Bylby pożytek z jej zasięgów.
Także @Destino sprobuj umowic sie na zabieg czy wizyte u specjalisty na NFZ. A potem podyskutujemy czy kolejki sa dlugie
 
reklama
A tak w ogóle,co by trochę przywrócić w wiarę w człowieka to mój brat (b.dobry lekarz;) nie przyjmuje nawet mojej mamy bez kolejki🤭
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry