istniał i wszyscy się wkurzali, ale nie było możliwości z tego zrobić ogólnokrajowej afery. Bo jak idę do lekarza i widzę, że eweidentnie tu coś się dzieje poza kolejką, bo dostaje info, że jak pójdę prywatnie do ordynatora, to mi znajdzie szybszy termin na operacje, to sama nic z tym nie zrobię. On nie jest osobą medialna, problem się nie nagłośni.
A ona była na tyle glupia, że powiedziała to głośno. I jej sprawę już nagłośnić się da. Tym bardziej, że ma tyle za uszami, że na telenowele starczy (ba, w sumie spora część sama opisała w swoich "książkach").
Mleko się rozlało, nikt tego nie chce ścierać, nawet zarząd, z którym podobno uzgodniła to przyjmowanie po godzinach (a pewnie było na to przyzwolenie) teraz się wszystkiego wypiera, chociaż uczkin na swoim ig sam wrzucał jej relacje

Nie wiem, w którą stronę to wszystko pójdzie, sama jestem ciekawa, czy cokolwiek dobrego z tego wyjdzie, czy się wszyscy poburzą i tyle. Pewnie to drugie