ada17
Fanka BB :)
Ja to się tak zastanawiam co jest lepsze ignorowanie dzicka, czy raczej tłumaczenie i gadanie czasem nawet bez celu do ściany,,,,,, bo ja miałam podobną sytuację,, z moim synkiem,, też miał okres gdzie była tylko mama i nikt inny nie było mowy ,żeby z kimś zsoatał, ja musiałam go wziąśc nawet do łazienki,, ,,,, ale potem urodziła się córka i dopiero był dramat,,mały miał 19 mies, potrzebował mnie bardzo,,, i ja ile mogłam to byłam przy nim ale czasem były tez takie sytacje, gdzie totalnie go ifnowrowałam, bo sama z dwójką dzieci musiałam też cos zrobić w domu,,, i bardzo negatywnie to się na nim odbiło,, a mianowicie przestał mi mówić,, i trwało to prawie 1,5 roku,,,,, popełniłam błąd wiedzac ,że synek jest zazdrosny o Julę, ignorowaniem odychałam go od siebie,,,,, na szczęście już wszystko jest ok mały mówi,,,,,, i już nie ma takich problemów,
, jednak ja uważam ,że trzeba to po prostu przetrzymać,,,,,, uzbroić się w cierpliwość, i tłumaczyć córce, że mama potrzebuje także czasu dla siebie,,,, że tata to świetny kompan do zabawy, że teraz tak a za chwilę inaczej,,,,
napewno ten stan minie,,bo mnie się wydaje, że jest to rodzaj buntu dwulatka,,, i w ten sposób córa deklaruje swoje humorki i urabia mamę na ile może sobie pozwolić;-)
, jednak ja uważam ,że trzeba to po prostu przetrzymać,,,,,, uzbroić się w cierpliwość, i tłumaczyć córce, że mama potrzebuje także czasu dla siebie,,,, że tata to świetny kompan do zabawy, że teraz tak a za chwilę inaczej,,,,
napewno ten stan minie,,bo mnie się wydaje, że jest to rodzaj buntu dwulatka,,, i w ten sposób córa deklaruje swoje humorki i urabia mamę na ile może sobie pozwolić;-)