Cześć dziewczyny!
Tłoczno, że hoho! My wróciliśmy z weekendu, chciałam zostać do sb albo niedz., ale nie dałam rady. Brak warunków, było 10 dzieci i każde, które płakało w nocy budziło mi Filipa, do tego zimnica i bieganie non stop za małym, bo wszystko łapie, liże. Nie jest to na moje nerwy i możliwości w ciąży...I tak nabił sobie guziora i przytrzasnął palucha;/ Co mi się za ruchliwe dziecko trafiło

;-)
Jedyne, co na jeden dzień odeszły mi mdłości i nażarłam się grilla. A dzisiaj od nowa, rollercoaster.
Nikusia- dlaczego martwisz się brakiem obajwów? Chyba przeoczyłam...
Dziub- ja też chciałam bliźniaki w pierwszej ciąży, ale teraz juź nie chce

Były dni, że ledwo z Filipem dawałam radę

Jezuuuuuniuuuu jakbym miała teraz dwójkę to M. by się załamał.
Witaminka- przeraża mnie ten 6 tygodniowy macierzyński

Wasze dzieci są z Tobą w domu czy macie opiekunkę?
Powiem szczerze, że ja również mam takie wyobrażenie, że za granicą jest o wiele lepiej. W sensie na zachodzie, zarabiasz proporcjonalnie o wiele więcej, a ceny np. dóbr luksusowych (to, co dla mnie jest lukssem;P) są takie, jak w Polsce albo i niższe. Wystarczy zresztą zobaczyć jak kształtują się zarobki w poszczególnych państwach europejskich. Nie wiem, jak jest z opieką medyczną i prenatalną (po waszych postach wnioskuję, że średnio), no ale wszystko zależy przecież od pracodawcy, pracy, lekarzy. Ludzie są różni. Faktem jest, że w Polsce dobro dziecka nienarodzonego jest stawiane niemalże na czele wszelkich starań, więc może dlatego ciężarne są tak dobrze traktowane???? ( jezeli w ogóle tak jest). Jednocześnie zawsze mi się wydawało, że te wszystkie akcje społeczne, typu specjalna kasa dla kobiet w ciąży (Ikea) przyszły do nas właśnie z Zachodu...
Tak sobie pogdybałam po przezczytaniu waszych wywodów.
No nic wracam do mojej kawy i filmu, mam kilka chwil dla siebie, bo chłopaki śpią
