vici
mama Victor´a & Raphael`a
Aia gratki biegacza w domu :-) i fajnie,ze macie pogode
polcia tez poczytalam watek wizytowy i wrrrrrrrrrr norwy byly ale najwazniejsze,ze wszysko ok.
mamaktosia heheh ambitny plan ale widze zycie ulzylo wlasny hehehe ale jak zadowoleni wszyscy to najwazniejsze
awunia widze weeckendzik zaplanowany
A co do porodow to wszystko zalezy od nas i naszych partnerow ja tam wychodze z zalozenia,ze nic na sile.Jak bylam w I ciazy to z drzacym glosem maz mi mowil,ze chyba nie wytrzyma jak bedzie mial byc za mna tyle,ze ja wcale go tam widziec nie chcialam
Stwierdzilam,ze jak by co to na poczatku jeszcze ok ale jak sie "zacznie" na calego to ma go tam niebyc i koniec.Potem cala ciaze slyszalam o cc wiec juz odpadaly dalesze rozmowy.W polowie i tak zdecydowalam,ze bede jednak rodzic w Pl wiec nie wiadomo czy on by sie zalapal.Jak wyszlo,ze probujemy sn to miala byc mama przy mnie...a i tak skonczylo si cc
Mezowi tylko noca sms pisalam,ze sie zaczelo...ale to juz inna bajka
Do nas dotarl dobe po a w domu wszyscy razem na stale bylismy dopiero jak mlody mial 2 miesiace-na dzien taty zjechalismy na stale do Austrii tyle mi przyszlo na dokumenty czekac 
polcia tez poczytalam watek wizytowy i wrrrrrrrrrr norwy byly ale najwazniejsze,ze wszysko ok.
mamaktosia heheh ambitny plan ale widze zycie ulzylo wlasny hehehe ale jak zadowoleni wszyscy to najwazniejsze
awunia widze weeckendzik zaplanowany

A co do porodow to wszystko zalezy od nas i naszych partnerow ja tam wychodze z zalozenia,ze nic na sile.Jak bylam w I ciazy to z drzacym glosem maz mi mowil,ze chyba nie wytrzyma jak bedzie mial byc za mna tyle,ze ja wcale go tam widziec nie chcialam
Stwierdzilam,ze jak by co to na poczatku jeszcze ok ale jak sie "zacznie" na calego to ma go tam niebyc i koniec.Potem cala ciaze slyszalam o cc wiec juz odpadaly dalesze rozmowy.W polowie i tak zdecydowalam,ze bede jednak rodzic w Pl wiec nie wiadomo czy on by sie zalapal.Jak wyszlo,ze probujemy sn to miala byc mama przy mnie...a i tak skonczylo si cc
Mezowi tylko noca sms pisalam,ze sie zaczelo...ale to juz inna bajka
Do nas dotarl dobe po a w domu wszyscy razem na stale bylismy dopiero jak mlody mial 2 miesiace-na dzien taty zjechalismy na stale do Austrii tyle mi przyszlo na dokumenty czekac 
Ostatnia edycja:
bo był za mały , nie miał jeszcze dobrej koordynacji , ale co zrobić , uważaliśmy na niego jak się da ...i brali ze sobą wszędzie plastry
obie strony muszą być na tak
jestem spokojniejsza, wyladowana, opanowana itd - kozysta na tym moja rodzina hehe
Ale mnie już nic nie dziwi, zawsze jak kasa potrzebna, to najwięcej głupich i niepotrzebnych wydatków na nas spada...

