Jus20sto ja tez sie podpisuje pod tym co dziewczyny napisaly, aby poczekac kilka dni i dopiero pojsc do lekarza. Teraz jest za wczesnie. I oczywiscie radze zmienic lekarza.
Basia28 trzymam kciuki za to przedszkole. U nas problemu z dostaniem sie nie ma, ale stwierdzilismy, ze jak ja jestem w domu to narazie nie bedziemy posylac. Zobaczymy jak bedzie pozniej. Moj maz znowu prowadzi wlasny biznes, wychodzi z domu kolo 8, a wraca po 18 i wtedy juz razem zajmujemy sie dziecmi, kolacja, kapiel, usypianie, potem mamy czas dla siebie, bywa i tak, ze poznym wieczorem on pracuje jeszcze na lapku, ogrania inne sprawy. Wyjazdy sluzbowe tez ma, ale kiedys mial ich wiecej.
W nim mam wsparcie i wiem, ze jak tylko jest w domu, wraca z pracy to pomoze we wszystkim i o nic go nie prosze, sam to robi. W tesciowej mamy ogromna pomoc, wiec w ciagu dnia na nia licze.
Nie ma co podziwiac, serio, bo kazda inna kochajaca mama na miejscu tez robilaby to samo. Kiedys i ja podziwialam takie kobiety, ktore mialy wiecej jak jedno dziecko, a teraz sama mam male przedszkole w domu i w ciazy i wiem, ze chociaz czasem jest ciezko wszystko pogodzic i ogarnac, czasem zmeczenie siega zenitu, ale i tak za nic w swiecie nie zamienilabym sie z nikim. Kazdego dnia pod koniec padamy ze zmeczenia, ale to jest takie zmeczenie wypelnione szczesciem i spelnieniem. Bo dzieci to najpiekniejsze co nas spotkalo.
Ananaska nasz najstarszy ma 2,5 roku, sredni 1,5, a najmlodszy prawie 5 miesiecy. Wiec mamy dzieciaczki rok po roku. Z czwartym chcielismy poczekac jeszcze i za jakis czas sie postarac, a tutaj cudowna niespodzianka :-).
Dziub, Hanus78 witajcie, wszystko bedzie dobrze
A mnie wczoraj wieczorem wzielo na kanapki z chlebem tostowym i z pokrojonymi smazonymi parowkami i majonezem i ketchupem

. Do tego snickersy pochlaniam, ser zolty z ketchupem. Odrzuca mnie od miesa, wedlin, tylko te parowki podchodza.