Uf, jakoś dociągnęłam do wieczora, choć łatwo nie było. Boli mnie jak diabli przy każdym kroku. Teraz zwaliłam się na kanapę i ani rusz :/. Jej, jak to ma tak dalej wyglądać to ja chcę się rozpakować w listopadzie

Ale...Pamiętam jak chodziłam w ciąży z córcią, żar się lał z nieba, spuchłam, wyglądałam jak prosię chciałam tak samo, byle w lipcu...I? 10 miechów przechodziłam z brzuchem
Baśka absolutnie nic w guście wyrodności Twojej nie przeszło mi przez myśl. To raczej ja mam takie odchyły, że każda rozłpąka jest dla mnie męką. To chyba bardziej niezdrowe w ostatecznym rozrachunku;-) Inna rzecz, że Kamilek już duży chłopiec jest, to też inaczej wszytsko wygląda. Sobie możecie przez net i tel pogadać itd. To bardzo dużo

Odpoczywaj, zbieraj siły na tego 25
magda może to mało pocieszające, ale moje noce są też fatalne

Ale! Jak masz już bolesne skurcze, to pewnie za długo się już nie pomęczysz...
tigi współczuję cukrzycy, najważniejsze jednak, że wykryte! Już niewiele czasu zostało, więc trzeba zagryźć zęby i jakoś przetrwać, choć to faktycznie nieprzyjemny akcent na końcówce:-(