Zazdroszczę Wam. My byliśmy tylko kilka razy na spacerze. Od dłuższego czasu temperatury u nas w okolicach -10, także spacery odpadają. Zresztą od dwóch tygodni uziemiona jestem bo starszy zapalenie oskrzeli miał a ja zapalenie gardła i na antybiotyku byliśmy. Teraz starszy wyzdrowiał, ja złapałam nową infekcję, małż kaszel straszny no i małego kaszelek męczy i katar. We wtorek na szczepieniu osłuchowo czysto więc zaszczepili. Dzisiaj znowu się wybraliśmy. Inna lekarka była i powiedziała żeby w pn się pokazać bo osłuchowo czysto ale nie powinien mieć kaszlu. Może prześwietlenie będzie potrzebne. :-( w dodatku wszystko na mojej głowie bo małż wyjeżdża na cały tydzień na drugi koniec Polski. Żebym sama zdrowa była chociaż... W tym tygodniu trzy dni sami byliśmy.