Witam Mamusie :-)
U nas słonecznie, ale wietrznie dalej:-) Mój synuś dziś marudny, chyba kolejny skok rozwojowy ma:-(
Laurka no niestety dzieciaczki muszą to przejść, u nas było podobnie, kolka wprawdzie tylko raz się pojawiła, ale co się biedak mamęczył to tylko my wiemy, każdy bączek i kupka to był dla niego mega wysiłek i płacz:-( pocieszam że u nas już to prawie minęło:-) a jeszcze powiem Wam że od kiedy odstawiłam wszystko co z mleka krowiego, do tego ser żółty to mały nie ma problemów już:-)
Cayoka u nas ta herbatka nie działala, w sumie to ja ją piłam potem bo mały nie chciał i butli ogólnie nie lubi:-)
Eda o szok! Współczuję tego bólu kręgosłupa, u mnie plecy tylko czasem bolą, raczej ramiona i ręce odczuwam najbardziej i mimo że nie noszę małego cały czas to i tak jakoś odczuwam że mam klocuszka:-)