reklama

mamusie grudniowe:)

wiesz Anita, strasznie sie zdenerwowalam jak zahaczylam o tą futrynę i rozryczala mi sie jeszcze bardziej. *****, tak zawsze uwazam a potem takie cos:eek: i zaraz mam w glowie jakies czarne scenariusze; a co gdybym szla szybciej?a co gdybym uderzyla glowka a nie raczka?a co gdyby mi spadla?
az mi sie spac odechcialo:eek:
 
reklama
Kulka - tylko spokój może cięuratować!!! i nie woln ci tak mówicz czy myśleć!!! jesteś najlepszą mama dla Julci i koniec!!!

A Nat to chyba nie wie, że jest chora i ma ospę...
na razie jest OK! /cichoooooo.... tfu, tfu, tfu.../
ma kropeczki na głowie i szyi oraz pleckach i brzuniu, na nóżkach jeszcze nie...
Dzisiaj byłam sama cały dzień + wyjście do lekarza i było OK!!!
Nat była spokojna...
ale śpi z nami... na wszelki wypadek /pewni nie musi, ale ja tak uwielbiam ją przytulać.. i ten zapach maleństwa... uwielbiam to!!!/
 
Kate, oby tak dalej.moze to prawda, że takie malenstwa przechodza tę chorobę w miarę bezboleśnie...trzymam kciuki za Natalkę..

a ja- co tu duzo mowic.. jestem nienormalna.dziecko placze to obijam nim o sciany:angry::angry:
 
kulka - o Jezu, ile razy ja pierdzielnęłam główką Ali o futrynę, jak ją niosłam pionowo - a ta zawsze odchylała się bo tak jej było wygodniej... Albo Andrzej niósl Alę ,,na barana" i też zapomniał że razem mierzą 2,5 metra a futryna 2,1... hehe
No nie mówiąc że jak Nat miała 4 tygodnie to mi spadła z kanapy...
Kuleczko - spokojnie. takie rzeczy się zdarzaja. Oczywiście trzeba uważać, ale nie jesteśmy w stanie przewidzieć wszystkiego!!!

Kasiu - ucałuj biedulkę od nas... Jej, ja też uwielbiam wąchać Natkę;-) I spać z nią.. co [prawda śpimy z NAt bo jeszcze łóżeczka się w dalszym ciągu nie doczekaliśmy... (w naszej sypialni się już nie zmieści... chcemy w końcu wykończyć poddasze ale na razie to mżonki...) Ale ja to uwielbiam tak jak ty.
 
Kulka - przeciez zrobiłaś to niechcący ! Weź się uspokój , bo zaraz będę musiała Cię do pionu postawić , przy użyciu moich bokserskich umiejetności !
Masz się nie nakręcać jakimiś czarnymi scenariuszami, bo przecież niec się nie stało !

Kate zdrówka dla corci życzę !
 
I wykorzystuję to!!! Bo to tylka chwilka... która już się nie cofnie!!! a potem???
wyrośnie ci taki mały, pyskaty, wszędobylski potworek... = Asia... hehehe:laugh2:
też fajnie... ale taki dzidziuś to inna przyjemność... /Boże jak pedofil:baffled: /

tak pachnie...
tak się uśmiecha...
tak cię zaczepia rano...
tak cudnie śpiewa...
i budzi...
i te oczka...
mówiące...
kocham cię mamo...
tak i już...
za to, że jesteś...
że jesteś moją mamusią...
i ono wie...
że ty...
tak samo...
to jest miłość...
bezwarunkowa...
taka szczera...
taka czysta...
taka prawdziwa...

I dlatego uwielbiam nosić Nat na rękach, śpiewać jej kołysanki, tulić, pieścić, całować, spać z nią... to się już nie powtórzy... dlatego korzystam...

Kuleczko - nie martw się!!! będzie dobrze!
 
reklama
Kulka , jak będziesz sie denerwować , to napewno Julci tym nie pomożesz . Spokojnie , pomalutku , pocichutku ... delikatniutko ... zaraz zaśnie spowrotem :tak: 3mam kciuki!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry