reklama

mamusie grudniowe:)

Uff.... doczytałam:-D

No to witam po krótkim urlopiku
pogoda była w miarę OK
w miarę wypoczeliśmy
ale za krótko
fajnie było:-)
dzięki za spotkanko
fajnie było Was spotkać i poznać osobiscie:tak:
Kasiu - dzięki za wszystko:laugh2:
Nat uwielbia morze i nie przeszkadza jej, że ma tylko 19 stopni:)))
 
reklama
A my dzis caly dzien w Windsorze spedzilismy. Obejrzelismy zameczek z zewnatrz i w srodku. Pojechalismy ze znajomymi ktorzy maja malego pieska. John kocha go bardziej niz Kamile i jej syna:) Zartuje oczywiscie. Ale gosc naprawde ma swira na jego punkcie. Upal byl straszny. Troszke sie wyluzowalismy.

Super kolo tam maja . Podobne do milenijnego w Londynie tylko troche mniejsze. Jak wsiadlam zeby zrobic rundke to przypomnialo mi sie jak M mi sie oswiadczyl :):):):):)
........na szczycie London Eye.
Kurcze ... to juz trzy lata minely...
 
sto lat i jeszcze wiecej :cool2:

od nas wyszly wlasnie moje dwie znajome wariatki
aktorka i fotografka
smialysmy sie jak najete i pilysmy wino
teraz zostalismy sami z moim ukochanym :cool2:

poczulam sie jak dawniej hehe
gadki szmatki i inne
 
Hej Kate, fajnie ze juz jestes :-)
Sugar ide zaraz ogladac foty:-D

U mnie cyrku na kolkach ciag dalszy, szkoda slow...
Bruno wlasnie siedzi w kojcu i oglada bajke przyklejony paszczakiem do siatki jak do szyby:-D:-D
 
100 lat Natalko!!!

Kasu, ściskam wirtualnie :tak::happy:

My przeżyliśmy rodzinny najazd z okazji moich jutrzejszych urodzin oraz rocznicy ślubu. Uff. Ale fajnie było. Jakoś lubię swoją rodzinę :rofl2:
Piotruś z okazji jakoś pierwszy raz oparł swój ciężar ciała na nóżkach i trochę popełzywał z nogami. I oczywiście śmiertelnie przeraził się Liluni swojej kuzynki (nie wiem co on ma za uraz do niemowlaków, przerażają go potwornie). Z okazji że oba elementy stały na nóżkach to pomierzyliśmy na framudze drzwi. Piotruś 74 cm, Lilu 64 cm (9 dni młodsza). Przepięknie stały razem w łóżeczku takie dwa różniące się o 10 cm bachorki, ale nie mam zdjęcia, bo szybko Piotruś zaczął wyć ze strachu i trzeba było ratować. Może mu przejdzie wystraszenie kiedyś to porobię fotki.
Też wczoraj Piotruś chapsnął królika za ucho i potrząsał - on wszystko trzęsie sprawdzić czy grzechocze. Biedne zwierzę, na szczęście uratowałam szybko. Teraz królik trochę fuczy na rękę Piotrusiową, jednak daje mu się dalej tarmosić o dziwo. A dziś w pracy. Czekam do 11 aż żel dojdzie do końca i czytam bb...
 
Sto lat Natalce!!!
Czesc wszystkim. Ja od rana lecze kaca giganta. Nigdy wiecej!
Kasia biedny Piotrus;-). Fajnie razem musialy wygladac dzieciaczki.
Kate witamy ! Opowiadaj jak bylo. Niech mi jeszcze bardziej zal d scisnie. ;-):-)
Kasuelf Wirtualnie jestem z Toba!
Nieistotna fajnie z tymi jachtami!
 
reklama
Manka walczy z lekkim katarem, ale ogolnie juz luz. Julka dzis w przedszkolu:-):-):-) ku mojej wielkiej radosci!
Teraz znow mamy jazde z budowa. Dzis wpadaja pierwsi robotnicy.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry